<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249</id><updated>2011-11-28T00:31:02.633+01:00</updated><category term='etap 10'/><category term='etap 15'/><category term='etap 11'/><category term='etap 06'/><category term='etap 04'/><category term='etap 20'/><category term='etap 02'/><category term='etap 12'/><category term='etap 13'/><category term='etap 03'/><category term='etap 14'/><category term='etap 08'/><category term='etap 07'/><category term='etap 17'/><category term='etap 00'/><category term='etap 16'/><category term='etap 01'/><category term='etap 18'/><category term='etap 09'/><category term='etap 19'/><category term='etap 05'/><title type='text'>Tour de France 2010</title><subtitle type='html'>komentowany przez Krzysztofa Wyrzykowskiego i Tomasza Jarońskiego :)</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://tdf-2010.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>22</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-7692274503831574240</id><published>2010-07-26T17:58:00.004+02:00</published><updated>2011-07-06T15:21:08.764+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Krzysztof Wyrzykowski i Tomasz Jaroński są dziennikarzami sportowymi, prowadzącymi wspólnie od kilku lat, transmisje z wyścigu Tour de France, w stacji Euro Sport. Tworzą jedyny w swoim rodzaju, legendarny już duet komentatorski. Prócz kolarstwa, komentują również biathlon i czynią to z takim samym specyficznym humorem, a ich wiedza o obu tych dyscyplinach jest równie imponująca. Gdy transmisję prowadzi tylko jeden z nich, to tak jakby w kleju dwuskładnikowym brakło jednego składnika...
Prezentują dwie odmienne osobowości i dwa różne style komentowania. Razem jednak stworzyli coś w rodzaju symbiozy.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;
Krzysztofa Wyrzykowskiego cechuje duża wrażliwość, ukierunkowana nie tylko na poczynania kolarzy podczas wyścigu, ale również na całą otoczkę Tour de France i wszystko to co akurat pokazuje realizator, począwszy od wszelkich zwierzaków, poprzez lasy, jeziora i oczywiście góry, a skończywszy na pałacach i zameczkach - jak zwykł je pieszczotliwie nazywać.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;
Tomasz Jaroński jest typem bardziej konkretnym i rzeczowym, nie rozpływa w zachwytach nad piękną krówką stojącą na łące, za to potrafi dokuczyć koledze uszczypliwą ripostą - zawsze jednak z dużą dozą humoru i przymrożeniem oka.
Obaj mają w zwyczaju pozdrawiać na antenie, różne znane postacie z kolarskiego światka - ich ulubiony obiekt do pozdrowień to Czesio Lang.
&lt;/div&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Krzysztof Wyrzykowski o sobie:
&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Kiedy tylko zacząłem chodzić, a było to niestety już dosyć dawno, to natychmiast rozpocząłem grę w karty. I ponoć radziłem sobie całkiem dobrze. Na rowerze nigdy nie jeździłem wyczynowo i rzadko turystycznie, ale interesowałem się od bardzo dawna, dzięki radiowym relacjom z Wyścigu Pokoju, które były tak samo ważne jak później dziesięciokrotne uczestnictwo w Tour de France w kolumnie dziennikarskiej."&lt;/span&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

Tomasz Jaroński o sobie:
&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Podczas relacji najbardziej lubię... przekomarzać się z red. Krzysztofem Wyrzykowskim oraz rozpoznawać kolarzy w zasadzie nie wiadomo po czym. Czytam zawsze wszelkie opinie (pochwalne i krytyczne, sprawiedliwe i krzywdzące) na forach internetowych."&lt;/span&gt;

Źródło wypowiedzi "o sobie": eurosport.pl&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-7692274503831574240?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/7692274503831574240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/7692274503831574240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/krzysztof-wyrzykowski-i-tomasz-jaronski.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-925674537356682441</id><published>2010-07-25T20:00:00.017+02:00</published><updated>2011-07-06T15:58:53.769+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 20'/><title type='text'></title><content type='html'>- Wiesz kto tu mieszkał?&lt;br&gt;
- Nieeee...&lt;br&gt;
- Ciekawa sprawa... Lenin tutaj mieszkał... bo Lenin wszędzie mieszkał...&lt;br&gt;
- ... czyli cała partia...&lt;br&gt;
- ... bo i w Poroninie... i tu mieszkał...&lt;br&gt;
- ... bo Lenin to partia...&lt;br&gt;
- ... mieszkał też Albert De Monaco...&lt;br&gt;
- ... z Leninem razem?&lt;br&gt;
- No widzisz takie są różne...&lt;br&gt;
- Patrz jakie tu... wpływy mają komuniści... dopiero co byli Chińczycy... a teraz Lenin...&lt;br&gt;
- A jak będziemy na Tour de Pologne jechać obok Poronina to też tam możesz wspomnieć...&lt;br&gt;
- ... nie będziemy jechać...&lt;br&gt;
- ... aha... nie będziemy...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Śladami Lenina wyruszyli do Paryża kolarze...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Szalony wpływ na rywalizację kolarzy ma fakt ze  Amerykanie jadą w czarnych koszulkach... no przecież to jest jakaś bzdura...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie może wykluczyć Armstronga, wiec niech się nie zasadza, bo jest to niemożliwe... (do sedziego wyścigu)&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Patrz jak im to sprawnie idzie... (kolarze Radioshack przypinają numery startowe)&lt;br&gt;
- ... agrafki idą w ruch... to ciekawe że nie wymyślono nic bardziej mądrego, tylko numery przypina się agrafkami... jak przed wielu wielu laty...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Popowycz wygląda jakby sobie spodnie cerował... (przypina numer startowy do koszulki)&lt;br&gt;
- To trzeba będzie w przyszłym roku mieć chyba panią krawcową przy ekipie...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Szalenie jest zadowolona pani która nam do ucha, tam od czasu, do czasu coś przekazuje... bo już jest zadowolona, że już wszyscy zmienili...&lt;br&gt;
- ... bo jeden kolarz skręcił żeby... zjechał z trasy żeby... zatrzymać się na... jak się we Francji mówi... "pipi"? (za potrzebą)&lt;br&gt;
- ... pipi...&lt;br&gt;
- ... no to zjechał... inni tez zjeżdżają na pipi... i bardzo to naszą panią realizator...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Coś to długo idzie Popowyczowi...&lt;br&gt;
- ... ale on się nie spieszy... dlaczego... On jest estetą... zobacz ile ma tych agrafek... chyba komuś podwędził... przecież na ogół mają dwie...&lt;br&gt;
- ... możemy go od tej pory nazywać Jarosław "agrafka" Popowycz...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Dzisiejszą panią mamy taką, że ona się strasznie przejmuje... aktywna... i ona nam będzie bardzo dużo informacji udzielać, które nam bardzo przeszkadzają... proponuję ją... nie możemy jej, proszę państwa, wyłączyć... bo ona nam mówi, że za 5 sekund będzie przerwa reklamowa...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jednak tam 10 fotoreporterów jest... Chyba niczym do tej pory Armstrong tak nie zasłużył na zdjęcie podczas tego wyścigu, jak właśnie tą zmiana koszulki...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wszyscy myślą o koszulkach Radioshack... a tam w Astanie też pozmieniano koszulki... o czym nikt nic nie wie...&lt;br&gt;
- Taaak?&lt;br&gt;
- Nooo oczywiście.&lt;br&gt;
- Masz takie wiadomości?&lt;br&gt;
- Aleee naturalnie.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;

&lt;br&gt;&lt;br&gt;
- Zacznie się od sporego opóźnienia... 18 minut już jest w plecy... to tego nie nadrobią...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;


- Na podium Alberto Contador, jak państwo wiedzą, uronił łzę... a może nawet kilka łez... a Andy Schleck spoglądał z dumą na swój biały... na swoją białą koszulkę...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;


- Schleck (powiedział): "zadanie wypełnione"... no czuję się zupełnie, jak bym słyszał polityków...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Szmyd tam się załapał... widzisz? Sylwester był blisko tego...&lt;br&gt;
- ... szampana.&lt;br&gt;
- ... o widzisz?&lt;br&gt;
- Taaak... witamy panie Sylwku...&lt;br&gt;
- Dzień dobry panie Sylwku... trochę panu ten wyścig tak mniej więcej nie wyszedł... no ale szampana może pan się napić...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tylko Astanie daje? Jakoś mają mało tych butelek... skąpy ten Contador... no księgowy... (Contador z kolegami z  Astany piją lampkę szampana)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ale teraz jakby przyjechała policja... to mogłaby zbadać stan alkoholu we krwi...&lt;br&gt;
- ... gdzieee po kieliszku szampana?&lt;br&gt;
- ... i zatrzymać... no słuchaj...&lt;br&gt;
- ... przecież nie jest 0.0? (we Francji)&lt;br&gt;
- ... jest 0.5...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A jakby teraz Andy Schleck zrobił ucieczkę nagle... to ten szampan miałby smak dosyć gorzki...&lt;br&gt;
- ... piołunu.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To są niestety plastikowe kieliszki...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mam ciekawostkę... a gdyby nie było tych 39 sekund... wiesz, o których mówię? Ciągle  z tym łańcuchem...&lt;br&gt;
- .. łańcuchowych...&lt;br&gt;
- ... czyli gdyby by mieli ten sam czas... to wiesz kto by wygrał wyścig? wygrałby, proszę państwa... Andy Schleck...&lt;br&gt;
- ... bo miał lepsze tysięczne sekundy...
- ...0,640 sekundy lepszy w wyścigu na czas... zaskoczyłem cie?&lt;br&gt;
- ... taaaak...&lt;br&gt;
- ... yhm... ale głosem powiedziałeś takim...&lt;br&gt;
- ... bez przekonania...&lt;br&gt;
- ... bez... kompletnie... jakoś czuję chyba... zmęczenie materiałowe dzisiaj Tomku...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Pan Rijs wyszedł... może motorek będą montować... co?(Schleck zmienia rower)&lt;br&gt;
- ... nie nie... bo będzie 20 rowerów znów sprawdzanych...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ale ja to bym zlikwidował taki ostatni etap...&lt;br&gt;
- He he he he.... nie było by ostatniego etapu...&lt;br&gt;
- ... taaak... rozpocząłbym na Polach Elizejskich...&lt;br&gt;
- ... zaraz byś wszystko likwidował...&lt;br&gt;
- ... nie no Tomek, bardzo cię przepraszam... jestem może marudny... ale wiesz, że 40 kilometrów mają do Paryża... a oni mają teraz 45 minut opóźnienia... przeciętna jest 21 km/h... no robią sobie kpiny troszkę... oni się tutaj bawią w jakieś te... no to nie jest poważne....
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... no ale przepraszam cię bardzo... ale coś za coś... albo tak albo tak... bo to nie można wziąć i pieniędzy za masło i jeszcze masło jeść... Dobrze powiedziałem?&lt;br&gt;
- Czemu akurat masło?&lt;br&gt;
- A bo tak mi się skojarzyło...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Chateau... hi hi hi...&lt;br&gt;
- Nie Chateau... tylko to jest ferma...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... - powiedział biedny Alberto Contador.
- Nie taki biedny... wygrał.&lt;br&gt;
- No ale jeszcze nie dostał kasy.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A tu proszę państwa, dom, w którym... z podpisu wynika... mieszkał... przebywał... pisał przede wszystkim... Wiktor Hugo... no nic dziwnego że pisał tak świetne... rzeczy... jeśli mieszkał w tak wspaniałym zameczku... ładnie położonym... z dala od zgiełku... tylko od czasu do czasu przejeżdżał Tour De France... którym Wiktor Hugo mógł się interesować...&lt;br&gt;
- Pewien jesteś?&lt;br&gt;
- .... he he he... no nie jestem pewien... ale tak sobie to wyobrażam... że tak mogłoby być... gdyby Tour de France za czasów pana Wiktora Hugo rzeczywiście tędy przejeżdżał...&lt;br&gt;
- ... bardziej dyliżansami może...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tooomku... kontrowersyjny temat jeszcze... mogę?&lt;br&gt;
- ... taaak...&lt;br&gt;
- ... no to widzisz... no to będę niestety... eee... Lance Armstrong i jego... jak by tu powiedzieć, żeby go nie obrazić... i jednocześnie żebyś ty nie czuł się urażony... i jego... bujdy - to nieładnie by było powiedziane... nieprawdy - też nie można... to jakim słowem byś to zastąpił? Taaakie niepra... nieprawdziwki?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Możesz przekazać Landisowi że mi się nie podoba... i ja bym go nie rozebrał tylko z koszulki... ale ze wszystkiego... i puścił na golasa, żeby tutaj latał po tych górskich premiach... bo jest... kim?&lt;br&gt;
- ... no powiedziałbyś to słowo... które użyłeś wczoraj...&lt;br&gt;
- ... tak jest!&lt;br&gt;
- ... że jest dupkiem...&lt;br&gt;
- ... tak jest!&lt;br&gt;
- ... oooo...&lt;br&gt;
- ... dlatego powinien biegać na golasa...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No dobrze... proszę państwa...&lt;br&gt;
- Coś masz jeszcze coś w zanadrzu?&lt;br&gt;
- ... nieee... mam w zanadrzu to, że wszyscy...&lt;br&gt;
- ... czyli już przeczytałeś całą gazetkę?&lt;br&gt;
- ... nie , jeszcze nie... że wszyscy mówią... przypominają różne wspaniałe momenty z kariery Armstronga...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Powolutku, turystycznie i radośnie zmierzają kolarze w kierunku Paryża.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tomku, może powiesz państwu jaka jest sytuacja na trasie... bo jest ona bardzo interesująca...&lt;br&gt;
- Cały peleton jedzie razem.&lt;br&gt;
- Aha...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To ja dzisiaj sobie chyba nie pogadam...&lt;br&gt;
- ... no ale... już ja skończyłem z L'Equpie... także teraz możesz...&lt;br&gt;
- ... zawinąłeś śledzie i idziesz do domu?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... jak chcesz troszkę dać mi...&lt;br&gt;
- ... tak chcę!&lt;br&gt;
- ... coś powiedzieć...&lt;br&gt;
- ... tak... bo już bardzo się zasapałem...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Widzisz! Mówiliście mi kiedyś, że oni nie jedzą kanapek... zobacz co je Contador - normalną bułę z serem, albo jeszcze z szynką... spożywa, bo to bardzo lubi... no proszę...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ale oni ciągle jadą bardzo ślamazarnie...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jeszcze nie przyśpieszają... choć no... Paryżem pachnie przecież...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Bardzo głodny jest Contador... zauważyłeś? Już trzecią kanapkę je...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A tutaj jest Grób Nieznanego Żołnierza (...) jest tam parę nazwisk polskich generałów...&lt;br&gt;
- ... tylko z błędami...&lt;br&gt;
- ... no z błędami... już nie bądź taki...&lt;br&gt;
- ... he he he... wiesz jaka by była afera, jak by u nas cokolwiek z błędem napisali...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tam siedmiu jest generałów Polaków (...) i generał Józef Zajączek...&lt;br&gt;
- ... który ma właśnie najbardziej pokaleczone nazwisko...&lt;br&gt;
- ... nooo niestety... nie ma łatwego dla Francuzów nazwiska...&lt;br&gt;
- ... ale literki potrafią przepisywać...&lt;br&gt;
- ... potrafią...&lt;br&gt;
- ... kamieniarze...&lt;br&gt;
- ... ale nie dokuczaj już im wszystkim... dokuczasz i tak... mówisz że nie są dzielni... są dzielni... są dzielni... bo 6 etapów wygrali...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Aaaa.... zakładamy się... jak przypuszczasz: finisz będzie z peletonu, czy będzie ucieczka?&lt;br&gt;
- Finisz będzie z peletonu i wygra Caaaavendish...&lt;br&gt;
- I nie będzie żadnej ucieczki..?&lt;br&gt;
- Nie.&lt;br&gt;
- ... udanej...&lt;br&gt;
- Nie.&lt;br&gt;
- ... hmmm.... to mnie zmartwiłeś... ale trudno...&lt;br&gt;
- Liczyłeś się ucieczką?&lt;br&gt;
- Nie liczyłem się z ucieczką... liczyłem się z opóźnieniem znacznym...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ta fontanna, którą państwo widzieli... ona oczywiście nosi jakąś nazwą... i to sobie zanotowałem... ale wiesz jak to się dzieje ze mną... że nawet jak sobie coś zanotuję, to wcale nie znaczy że to sobie znajdę szybko...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie zakładasz że...&lt;br&gt;
- Nie, nie zakładam.&lt;br&gt;
- ... ta grupka dojedzie? Ale w ogóle nie zakładasz...&lt;br&gt;
- W ogóle.&lt;br&gt;
- ... a ja zakładam!&lt;br&gt;
- No trudno... twoja strata...&lt;br&gt;
- Dobrze... trudno... Chciałem ci powiedzieć... że ta grupa dojedzie do mety i zwycięzca jest w tej grupie i za chwilę się zastanowię, kto będzie tym zwycięzcą...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A podoba ci się ta fontanna?&lt;br&gt;
- Może być.&lt;br&gt;
- Yhm...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy mogę ci zadać pytanie... oczywiście...&lt;br&gt;
- Możesz.&lt;br&gt;
- ... to jest pytanie z cyklu pytań absurdalnych... ale... co by się teraz stało, gdyby na przykład poważny defekt roweru opóźnił Contadora... albo nie daj Boże - nie życzę mu tego - upadek... jak przewidujesz, zachowałby się dzielny Luksemburczyk Andy Schleck?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ob był tak zdenerwowany... widziałeś że mu się ręce trzęsły? Jakbyś tak prowadził w Tour de France to też byś...&lt;br&gt;
- ... ale w ogóle to mam prośbę: nie rozmawiajmy o tym łańcuchu... bo to jest jakiś taki główny temat z tego Tour de France... i odliczanie tych sekund... dobrze?&lt;br&gt;
- Nie no... ja nie odliczam nic... tylko się zastanawiam, co by było...&lt;br&gt;
- ... gdyby było...&lt;br&gt;
- ... jak by się teraz stała jakaś taka sytuacja... no o tym możemy porozmawiać... jeśli pasjonuje cię tylko 16 sekund jakie ucieczka ma nad peletonem to proszę bardzo... możemy się na tym też skoncentrować...&lt;br&gt;
- ... to jest fakt, który się dzieje na naszych oczach... znakomita jazda tych jedenastu kolarzy... a nie jakieś gdybanie... o czymś co by było, gdyby było...
- ... aaaa... nie po raz pierwszy nie zgadzam się z tobą...&lt;br&gt;
- ... ja też...&lt;br&gt;
- ... ja nie wracam... nie zakręcam Wisły kijem...&lt;br&gt;
- ... wydaje mi się, że tyle razy co ty się ze mną nie zgadzałeś, to ja też się nie zgadzałem z tobą...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A Tomku czy zakładasz że na przykład kolarze wszyscy, tak jak jeden mąż... yyy... dali by wygrać... zaproponowali by żeby... Armstrong wygrał... na pożegnanie swojej wielkiej kariery?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wjechali w tunel... czy wyjadą... wyjechali...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Dzwoneczek... nam dzwoni na ostatnią rundę do zakończenia.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Cavensish ponownie pokazał plecy. (wygrał etap)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Będzie to dzisiaj wieczorem celebrował, jak mówi... można sobie wyobrazić, że wypije pewnie z jeden kieliszek szampana, którego nie wypił na początku etapu... bo nie dostał od Contadora... (o Cavendishu)&lt;br&gt;
- Nie podzielił się Contador.&lt;br&gt;
- Nie.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ooo miała ta pani ochotę dać mu jeszcze jednego buziaka, a on sie nie zorientował... (Cavendish na podium)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... to oczywiście, tak jak w przypadku Pettacciego, pierwszy raz kiedy Charteau... ale niewielki ten Charteau... yyy... nieduży, ale bardzo zadowolony... (najlepszy góral)&lt;br&gt;
- ... ale górki też miał niewielkie...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Pan Lee Saviecki mógłby sobie marynarkę zapiać, jak stoi, bo to nieładnie wygląda...&lt;br&gt;
- ... aleeee nie zauważył...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Pożegnanie z Armstrongiem... chyba też mu się - mimo że to twardy człowiek - łza w oku kręci... 7 razy stał tutaj sam... 7 razy stał w żółtej koszulce...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Na tym kończymy obsługę 97 Tour de France (...) a my państwu bardzo dziękujemy za trzy tygodniową obecność razem z nami... co złego to nie my... miejmy nadzieję, że jakoś wspólnie przejechaliśmy te 3600 kilometrów - razem z państwem i rzecz jasna razem z kolarzami...&lt;br&gt;
- Taaak i proszę państwa poprawimy się w przyszłym roku, jeśli w przyszłym roku będziemy nadal z państwem podczas Tour de France... a myślę, że tak będzie...
- ... czemu nie...&lt;br&gt;
- ... dziękujemy bardzo...&lt;br&gt;
- ... Tomasz Jaroński...&lt;br&gt;
- ... komentowali:&lt;br&gt;
- ... Tomasz Jaroński...&lt;br&gt;
- ... Krzysztof Wyrzykowski... dziękujemy... do następnych transmisji...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-925674537356682441?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/925674537356682441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/925674537356682441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/wiesz-kto-tu-mieszka-nieeee.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-3823614783132438162</id><published>2010-07-24T19:00:00.003+02:00</published><updated>2011-07-06T15:20:57.806+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 19'/><title type='text'></title><content type='html'>- Ale zacznę Tomku tak by cię zaciekawić i państwa... A powiedz mi, jak myślisz, ile kosztuje najdroższe wino, jakie można kupić w Polsce?
- Za złotówki?
- Za złotówki.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nawiązując do szkoły morskiej, to przypomniała mi się...
- ... że skończyłeś?
- Nie... anegdotka, o papierosach, taka krytykująca...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ale o mewie nie znam wierszyka... mewa nad morzem kojarzy mi się z czymś innym...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Armstronga mamy na starcie.
- Aaaa... on by się napił chyba... jego by było chyba stać... 
- ... na te droższe...
- ... z tej wyższej półki...
- ... nie z tej półki z której my sięgamy...
(nawiązanie do drogiego wina)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;

&lt;br&gt;&lt;br&gt;
- Muszę powiedzieć Tomku o... patrz... kilkanaście kilometrów szerokości ma ta rzeka przy oceanie... to nie jest takie malutkie... także nie jest to takie hop siup tralalala...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... myślę że moglibyśmy sobie takie wino na zakończenie Tour de France wypić... ... proponuję ci... Chateu Meneu-Pomerol... butelka 315 zł...
- Tak troszkę może to strywializuję... bo ty mówisz o tych pięknych winach... ja z win z czasów młodości pamiętam takie wspaniałe wino... mówiło się też z francuska, żeby to ładniej brzmiało: Alpege de la Patic (czyt: alpażął de la patik)... kosztowało 23 złote...
- ...alpażął de la patik...
- Tak.
- Patykiem pisane...
- ... alpaga...
- Bardzo ładnie...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O widzisz ile tam już samochodów stoi... bo oni obejrzą wyścig i zaraz przyjdą kupować wino...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Teraz wystartuje zawodnik, którego nazwisko nieodłączne kojarzy się z twoimi opowieściami...
- Winokurow!
- Tak jest!
- A ha ha ha... no widzisz...
- Ciekawe jakie wino lubi Winokurow?
- Wino - kurow... wiec chyba pije dobre wino...
- ... i on się chyba kuruje winem...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A tu chodzą po tym basenie? Kto to jest? Jakieś zwierzaczki... wielorybki...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A czy to jest nasza pani sędzina tablica?
- Myślisz? Oj to jakaś taka groźna... tamta nie była taka groźna...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No i jest Winokurow. Jakie mu byś wino zaserwował?
- Ja bym mu zaserwował... no nie to najdroższe chyba, ale myślę, że w okolicach pięciuset złotych... Winokurow mógłby sobie chlapnąć buteleczkę takiego wina... oczywiście już na mecie...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tak, to ta pani sędzina... bardzo jest dzisiaj groźna,  bo ma odpowiedzialne zadanie... odlicza zawodnikom i wymownym gestem pokazuje aby udali się na trasę - o przepraszam, bo chciałem tak machnąć...
- ... machnąłeś mi przed nosem...
- Ona też im macha przed nosem.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ktoś taką butelkę postawił sobie na stół i wypił, płacąc 275 tysięcy dolarów...
- A butelkę później zabrał, czy zostawił?
- Yyy... nie wiem...
- A ile by była warta butelka sama... pusta już?
- ... albo korek? Korek ile byłby wart?
- Ho ho ho... to też by nas chyba nie było stać...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;

&lt;br&gt;&lt;br&gt;
- Szukasz dalej?
- Ja szukam i znajdę...
- Kto szuka... nie błądzi i znajduje...
- ... tak... dlatego że bardzo nie lubię być niedokładny w moich informacjach... Jak widzisz kartki które przed chwilą służyły mi jako posiłek...
- To wiesz co... to ja może skorzystam i...
- ... i wyjdziesz?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jego brat jest piłkarzem.
- Lewonożnym?
- Obunożnym, bo gra w dobrych drużynach.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Dziś w czasówce orłem nie był... ale koszulkę w grochy może już zabrać do domu... (Charteau)
- Jak on się nazywał... mówiłeś...?
- Orzeł z Maunt... bo pochodzi z Maunt...
- ... bez skrzydeł...
- Dzielny kolarz... ale taki... nie był jakimś królem gór...
- ... królem wiaduktów...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Teraz będziemy komentować wydarzenia kolarskie... o winach już wszystko...
- O winach już wszystko?!
- No nie wszystko... ale przecież nie mogę państwa zanudzać... bo gdybym jeszcze mógł pójść i państwa poczęstować tym winem to było by oczywiście...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Oni już są tak zmęczeni po tej rozgrzewce, ze nie wiem ile oni jeszcze sił mają żeby te 50 kilometrów pokonać...
- Mają... mają...
- Mają? Mają siły? Ale zobacz jak z niego kapie pot...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No i znów jakieś Chateu... Proszę, żebyś mi wybrał, w którym chciałbyś mieszkać ty... będziemy się dowiadywać, czy jest to możliwe żeby na przykład przyjechać tutaj na wakacje...
- ... i poddawać się cały czas urokom degustacji...
- ... presji... presji degustacji...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wiggins - mówiąc po sportowemu - spuchł.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Taki troszkę oryginalny trening Andiego Schlecka... który prze moment rozgrzewał tylko jedna nogę... prawą nogę... (Schleck pedałuje jedną nogą na trenażerze)
- Wszystko to jest proszę państwa podejrzane...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Patrz jak pięknie Armstrongowi skrzy się kask... taki ma brokatowy.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Rower jest ważony... rower jest tutaj mierzony, żeby kąty były odpowiednie... nie widzieliśmy, czy on jest prześwietlany, ale pewnie jest...
- Noooo, na pewno na mecie prześwietlany... nie wiadomo, czy tam nie ma tego silniczka, proszę państwa...
- Nie ma silniczka...
- ... nie ma.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... waży 67 kg... proszę sobie wyobrazić... przy wzroście metr osiemdziesiąt pięć, więc... chudziaczek. (Andy Schleck)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Andy Schleck... cieszy się olbrzymią polarnością wśród kibiców... młodych kibiców Tour de France... wśród pań... muszę ci powiedzieć, że bardzo się cieszy dużą popularnością... no nie wiem, wybór jest trudny... między Contadorem a Andym Schleckiem... prawda... bo Contador... też niczego mu nie można zarzucić, jeśli chodzi o prezencję... uśmiechnięty...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... jest 58... stracił 7 minut... (Lance Armstrong)
- ... miejsce dalekie... miejsce dalekie...
- ... no... nieważne... on po prostu... enjoy... yourself...
- Heheheh... może też tak być... 
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Lider pierwszy się zatrzymuje i robi siusiu... więc nie wolno mu tego robić zbyt wcześnie... no ale może być taka sytuacja że chce mu się wcześnie zrobić siusiu... to wiesz, zatrzymuje się i wtedy jeśli odjedzie ucieczka, to oznacza że jest przyzwolenie, żeby ucieczka uciekała i zdobywała dużą przewagę... lider się zatrzymuje, wszyscy się zatrzymują...
- ... można powiedzieć: "olewamy ucieczkę"...
- Hehehehe.. bardzo ładnie... olewamy ucieczkę... niech ta ucieczka jedzie, a my zajmujemy się swoimi sprawami... i tak to, proszę państwa, wygląda.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie może tak być, że tobie się nie chce siusiu i ty mi uciekasz... bo ja jestem liderem.... prawda... bo wtedy lider może pogonić takiego delikwenta i dokuczyć mu nawet...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Contador coś się mota... coś tam jest nie tak z tym Contadorem... o patrz... widzisz co się dzieje... on tak na moje oko, nie jest dzisiaj w sosie...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Pytanie więc na dalszy ciąg trasy: komu...
- ... komu bije dzwon...
- ... komu wystarczy sił...
- ... komu bije dzwon...
- Zygmunta?
- Nieee.. Hemingwaya...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Trzeba będzie napisać do organizatorów: "chcemy mieć bonifikaty, bo to lepiej jest na wyścigu mieć bonifikaty".
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... Menchov idzie jak czołg.
- Myślisz że radziecki czołg?
- Możliwe.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- 17 sekund to nic... to jak taki mały pryszczyk.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Już to wino, proszę państwa, stało się mniej ważne... i te samochody, które stoją tutaj na poboczu szosy i oglądają kolarzy... a jutro popędza do piwnic i będą kupowali te wszystkie setki hektolitrów wina Bordeaux...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Schleck rzucił na szalę całą swoją młodość...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Możemy sobie gdybać, ale jest tak jak jest, werdykt jest minimalny...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nerwowo się dzieje, ale musi być nerwowo...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A ja Tomku.... tak naprawdę jest mi wszystko jedno, czy wygra jeden, czy drugi...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Chciałbym żeby troszkę jednak powalczyli... bardziej niż tutaj... Tych proszę państwa akcji ofensywnych było tyle co kot napłakał... tyle co... yyy... palców w jednej dłoni... Wolelibyśmy żeby tych ataków było więcej... Może w przyszłym roku...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Pamiętamy o tym wietrze, który przeszkadzał, wiejąc w twarz... czyli jak mówiłeś kiedyś ładnie: "wiatr jest twarzowy"... ale taki za bardzo twarzowy dla Schlecak to on nie był...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... a więc te 39 sekund... popatrz... 39 sekund wtedy było... tak? Po łańcuchu?
- Tak.
- sekunda by została Contadorowi... ależ to by były emocje...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... więc odszczekajmy to, prawda, bo Wiggins startował dosyć późno...
- ... ale co mamy odszczekiwać?
- ... aaaa... ja odszczekuję... no bo krytykowałem go, że słabo pojechał, nie wiedząc że tam tak dmucha w twarz...
- ... tak... czyli, że twarzowo jest...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... oooo i łzy w oczach chyba... ale nie... zadowolony jest Schelck...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A gdyby tak Cancellara się przebrał... i tak po cichutku zamiast tego Schlecka pojechał drugi raz...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zamożne są, proszę państwa, te miasteczka tutaj... zamożne z tego wina... tam inwestujące bardzo we wszystko co tu się dzieje... No dobrze jest mieszkać nad Girandą... i jeszcze mieć do tego, proszę państwa, niedużą winniczkę dobrego wina...
- ... by się nazywało Chateu Wyrzykowski...
- ... o nie... nie mogło by się tak nazywać.... przecież nikt by nie kupił takiego wina w ogóle... co ty... Ale jak ty byś miał, też by nikt nie kupił... musielibyśmy wymyśleć coś... Ale jak by się nazywało na przykład Chateu Cancellara... to już by mogło by być...
- ... to już tak pasuje...
- ... Chateu Schleck...
- ... nie nie... bo to tak brzmi jak kanapka...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zobacz jakie tutaj nerwy... (wóz techniczny Astany podczas jazdy Contadora)
- ... nerwy straszne... widzieli państwo... szkoda że nie wiemy kto tam jest... ale tam pewnie... uuuuu... ja przypuszczam, że to przyjechali jacyś panowie z Kazachstanu... ci od teczek z pieniędzmi...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No i proszę państwa... czy pada deszcz, czy wieje wiatr... Cancellara wygrywa czasówki... i nie wiem, czy nie dostanie na przykład paru dobrych butelek wina... myślę, że jutro się o tym dowiemy... Jak tak patrze na Cancellarę, to myślę że on lubi wino...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-3823614783132438162?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/3823614783132438162'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/3823614783132438162'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/ale-zaczne-tomku-tak-by-cie-zaciekawic.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-5506010090425234515</id><published>2010-07-23T19:00:00.004+02:00</published><updated>2011-07-06T16:10:11.595+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 18'/><title type='text'></title><content type='html'>- Salies-De-Bearn... jak to pięknie wygląda...
- Nie tylko Salies-De-Bearn... ale i mieszkanki Salies-De-Bearn wyglądają całkiem całkiem...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... no żółta koszulka wydaje się, że już pewnie spoczywać będzie najpierw w walizce, a później w pięknej szafie Alberto Contadora.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jakie sporty wodne uprawiasz?
- Pływanie, skoki do wody.
- Z trampoliny, czy z wieży?
- I z wieży i z trampoliny.
- Wieża - ilu metrowa?
- No skakałem i z "dziesiątki".
- Taaak?
- Taaa.
- Yhm... w ogóle nie wyglądasz na takiego.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Dzisiaj wszystko w telegraficznym skrócie, dlatego że etap jest dla sprinterów i nie będziemy się rozwodzić niepotrzebnie nad jakimiś niepotrzebnymi... dodatkowymi... pobocznymi wątkami... Ale jak zobaczymy biegnących wokół kolarzy kibiców, to możemy określić ich bardzo dosadnym słowem, tak jak to uczyniliśmy - właściwie uczyniłeś - bo nie mogę sobie uzurpować prawa wszystkich twoich powiedzeń...
- Kładźmy wszystko do wspólnego worka.
- Tak jak kolarze.
- Tak jest. No tak, no ale dzisiaj tych golasów nie będzie bo...
- ... nie będzie...
- ... bo nie ma górskich podjazdów, poza tym...
- ... ale jak golasy lubią się rozbierać to mogą i w Bordeaux.
- No ale już w ogóle nie będzie golasów, bo skończyliśmy górskie odcinki.
- Ale w Bordeaux też mogą na mecie... dlaczego nie? Jak ktoś lubi? Nie możesz mu zabraniać.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Myślę Tomku, że dziś jest dobry dzień żeby popatrzeć...
- ... na zameczki.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zacząłeś żartobliwie, ale bardzo dobrze... przecież nie można przez dwa, czy trzy tygodnie żarcików sobie nie stroić...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zobacz tutaj jest atak... na białym koniu. (kibic galopuje na koniu przy trasie)
- Przed chwilą też jechał i atakował czołówkę. Ma niespożyte siły. Gdyby byli jeszcze jacyś maruderzy i grupetto to znowu ten pan z kopią... Don Kichote miejscowy...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... no ale ci skończę, bo to jest bardzo ładne zdanie...
- ... no ale mogę wnosić jakąś polemikę? 
- Możesz, ale jak ja przeczytam, bo tak to nie skończymy nigdy tej polemiki.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Skróty robię myślowe, a ty jesteś taki jakiś strasznie dzisiaj na te cyferki...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jak ty czytałeś... mówiłeś o tych liczbach i cyferkach to była przykra okoliczność dla Sylwestra Szmyda...
- Mianowicie...
- Mianowicie nie dostał torebki z jedzeniem. Masażysta rozłożył ręce i powiedział: "już nie mam".
- Kiedy? Dzisiaj tak było?
- Taaak, przed chwileczką.
- I cooo?
- No i nic, kamera już pokazywała dalej tą grupę.
- Ale ktoś mu da coś do zjedzenia?
- No pewnie dostanie z samochodu.
- A to już była strefa bufetu?
- Oczywiście.
- Yhm.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- W moim Beskidzie Małym też tych drzew leży bardzo dużo i tez strasznie dużo tną, a moja małżonka strasznie na to narzeka... że tyle się tam tnie drzew...
- Czy cały Beskid Mały należy do ciebie?
- Nie, tylko bardzo lubię Beskid Mały... jest to wspaniały krajobrazowo teren... wspaniały...
- Muszę tam zajrzeć.
- Proszę żeby tam państwo za dużo nie jeździli... bo tam będzie wtedy dużo turystów...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- W Beskidzie Małym tak się nie układa tych drzew wysoko... one leżą nisko.
- No bo jest Beskid Mały.
- No Mały... właśnie dlatego mało te drzewa...
- ... rosną
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- My proszę państwa niezależnie od siebie przygotowujemy te ciekawostki... bo sobie nie wierzymy...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Podobne te samochody też mamy w Beskidzie Niskim.. ciągną te...
- Swoooje własne?
- Niee, to takie tam... leśniczy... wożą to... słuchaj, to całe przedsięwzięcie... dużo szumu przy tym wszystkim jest... nie lubię...
- Dużo szumu też jest z peletonu... ten peleton za szybko nie jedzie.
- Peleton się dzisiaj marudny zrobił...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy mogę ci powiedzieć co sobie dziś postanowiłem?
- Yyyy... nie ujawniaj.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tomku... wolałbyś żeby kto wygrał klasyfikację punktową?
- Yyyy... najlepszy.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... jak przestaniesz szukać tam... tych... to ci przeczytam...
- ... no kazałeś mi... to przeglądam...
- ... nie nie, ale to ja dlatego spokojnie czekam...
- ... ale tam ponad tysiąc osób jest... to nie jest takie hop siup...
- ... dobrze... ile tysięcy osób?
- Parę tysięcy...
- Osiemnaście tysięcy? I jeszcze nie znalazłeś Polaka?
- 59 stron jest... a jestem dopiero na 7...
- Yyyy... no to chyba do końca transmisji już będziesz szukał... Troszkę sprytnie się urządziłeś... to znaczy że już w ogóle nie będziesz uczestniczył w tych wydarzeniach wielkich co się dzieją...?
- Dobrze że i tak nie pracuję na dwie marynarki...
- Niepotrzebnie ci chyba zadałem taki temat... pozwalam ci jeszcze na pięciu stronach szukać...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tomku będę miał temat bardzo ciekawy...
- Nie mam czasu, bo szukam Polaków.
- Już zamykaj tamto to i wracamy do naszej relacji...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Można powiedzieć: kolorowo i z godnością przejechał tegoroczny Tour de France.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ty masz bardzo dużo ciekawych informacji... ciekaw jestem, gdzie ty je zdobywasz...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A to jest nasz Japończyk. (macha do kamery)
- Harashiro.
- Żegna się chyba.
- Na dobre?
- Nie no, na chwilę... pierwszy raz go pokazują w tym wyścigu...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Chciałbym kiedyś wziąć udział w tych wszystkich konkursach... ale nigdy mi nie pozwalasz.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

-  Przypatruję się tej pani blondynce... ale nie bardzo wiem kto to jest...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ...to była Cameron Diaz... ta bardzo efektowna blondynka.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Basso był wtedy jeszcze wschodzącą gwiazdą...
- ... a teraz jest zachodzącą.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A jakby ktoś był niedopieszczony obecnością Toma Cruise i Cameron Diaz podczas wyścigu Tour de France... buźkę pokazywali z samochodu... to może wejść na stronę Euro Sport i już tam to wideo...
- Oooo świetnie... proszę bardzo. No widzą państwo... wszystko dla państwa robimy... dwoimy się i troimy...
- Jesteśmy po prostu wszędobylscy.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ten pejzaż jest strasznie monotonny...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ta Maja ma tyle tych medali... któregoś dnia się zacząłem zastanawiać... przecież ona już ma jakieś olbrzymi ilości medali... jeszcze tylko czekam jak będzie mistrzynią świata na szosie... Chciałbyś zęby szosową mistrzynią świata była Maja Włoszczowska?
- Jasne.
- O widzisz...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ten który rozmawiał dzisiaj z tobą... znaczy ty tłumaczyłeś jego wypowiedzi... czyli jesteś z nim zaprzyjaźniony...
- ... wirtualnie.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No i tak widzą państwo ten krajobraz taki monotonny... powiedziałbym nawet: senny... gdyby państwo pozwolili mi na tego rodzaju określenie...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy ty gdybyś był kolarzem zawodowym dobrej klasy, jak ci uciekający zawodnicy, to czy myślisz, że byś był bardzo sfrustrowany, gdyby cię tak złapali dwa kilometry przed metą?
- Bardzo byłbym sfrustrowany.
- Yhm.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy masz jakieś słowo, którego jeszcze chciałbyś użyć w dzisiejszej transmisji?
- Szybka jazda.
- To nie użyjesz, bo jazda jest wolna.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tour de Pologne ma oficjalną maskotkę
- Taaak? Chciałbym zobaczyć..,
- Pszczółka.
- Pszczółka Maja?
- Nieee... Pszczółka Polonia...
- No brawo.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tylko musnąłeś ważny temat Tomku... bo słuchałem uważnie co mówisz... ale tylko musnąłeś, że ci sprinterzy będą zmęczeni po pokonaniu Pirenejów...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ooo tu widzisz... to mi się podoba... proszę... to jest proszę państwa coś takiego co bym Tomku chętnie przejął w posiadanie... mmmm... piękne... zwłaszcza ten trawniczek ładny... i te wszystkie miejsca... eee... gdzie można by było... trzymać konie... a to na przykład owce... a to jeszcze jakieś czworonogi... (o zameczku)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zmylił nas operator na helikopterze.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... dzisiaj kolarze się nie śpieszyli... ale nie wiem czy nie mieli też wiatru Tomku...
- ... w twarz...
- ... może i bocznego... ale chyba i przez długie okresy był wiatr...
- ... twarzowy.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tak jakby takimi opłotkami ich wieźli, prawda?
- No cały czas bulwarem.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Dzisiaj komentowali jak zwykle... 
- ... Tomasz Jaroński...
- ... Krzysztof Wyrzykowski...
- ... a wygrał ten pan... który dziękuje że oglądali go państwo...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-5506010090425234515?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/5506010090425234515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/5506010090425234515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/salies-de-bearn.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-3851549643108503028</id><published>2010-07-22T17:55:00.010+02:00</published><updated>2011-07-06T16:10:58.053+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 17'/><title type='text'></title><content type='html'>- No chociaż ten Huschovd, jak by tak wszyscy wolno jechali, to nie wiadomo czy on by się nie przyczłapał do tej drugiej premii.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zająłeś stanowisko przeciwko dzielnemu Irlandczykowi?
- Tak
- Politycznie nie jest to wskazane...
- Ale idzie wytrzymać...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No nie jest to ucieczka na pewno...
- ... zapierająca dech w piersiach.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O księgowy! Dzisiaj ma zarękawki. Contador - to znaczy księgowy i ma żółte zarękawki.
- No proszę...
- Pozdrawiamy w związku z tym wszystkich księgowych.
- A panie księgowe też... nawet... nawet z naszej... naszego Euro Sportu też... panią Bożenkę księgową tez możemy pozdrowić...
- Tak, na jej ręce składamy pozdrowienia...
- ... wszystkim księgowym...
- ... na świecie...
- ... w Polsce wystarczy, po co na świecie...
- A we Francji nie? Czym ci zawiniły księgowe we Francji?
- Nieee... niczym, ale czy tak muszę wszystkich pozdrawiać? Nie możemy wszystkich pozdrawiać.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zobacz, jak to pięknie jest wszystko podstrzyżone tutaj. (o trawnikach)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mieliśmy nosy na kwintę, z Tomkiem, kiedy dowiedzieliśmy się, że nie będzie obrazu z tego etapu... to wiecie państwo, perspektywa siedmiu godzin relacji bez obrazu to wydawała nam się troszkę przesadnie trudna...
- ... karkołomna.
- Karkołomna wręcz. No ale humor nam się poprawił, zaraz będzie o anegdotkach, o wszystkim...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Po co oni się tak śpieszą?
- No są ataki z peletonu...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To jest nasze subiektywne spojrzenie, my jesteśmy komentatorami i wolimy kiedy, mówiąc w skrócie... na trasie... podczas wyścigu coś się dzieje... prawda... niż... więc z  naszego punktu widzenia - i trudno żebyśmy mieli inną opinię - nie lubimy specjalnie, kiedy taktyka zaczyna przeważać w wyścigu...
- Nawet ja bym powiedział więcej: my nie lubimy jak się zaczyna robić nudno...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mówiliśmy to państwu wielokrotnie: kolarze to jest dzielny naród.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To państwo wiedzą, czego mamy się trzymać podczas tego podjazdu.
- Siodełka... będziemy się trzymać rywala... albo kierownicy...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Może realizator - serdecznie pana pozdrawiamy - zna język polski?
- Może... och, fajnie by było...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Chciałbyś usłyszeć dwie anegdotki?
- yyyy... mogę.
- Ale z dużym zainteresowaniem? Bo ja z wielkim.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Strasznie poważnie rozpocząłeś całą sekwencję poświęconą Carlosowi Sastre...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Lewa kasa do czego mu służyła? (o Johanie Brunellu)
- No a do czego może służyć lewa kasa?
- Nie wiem, może jakiś cel był...
- ... nie tyle szczytny...
- Lewa kasa, zdaniem Landisa służyła do zakupywania tych środków, których oficjalnie kupić nie można
- Aaaaa... żeby nie było śladu... rachunki... faktury...
- No tak.
- No dobrze. Dobrze że mi wytłumaczyłeś, bo mogłem nie wiedzieć.
- Nie jesteś biegły w przepisach podatkowych.
- Nie no, ale przecież ja nie kupuję niedozwolonych środków dopingowych przede wszystkim.
- Nooo... nie wiem, możesz kupować...
- Myślisz? A to widać po mnie, że już zażywam takie... takowe?
- A jak syropik na kaszel?
- Ja nie kaszlę.
- Aaaa... napój zawierający procenty?
- Hehehehe... a co to znaczy napój zawierający procenty?
- Alkohole.
- To co? Przecież to nie jest środek dopingujący.
- Jak to nie?
- Taaak?
- No oczywiście.
- Yhm... a politycy też mają środki dopingujące, inaczej nie mogliby tyle czasu poświęcać na zajęcia swoje zawodowe, gdyby nie brali jakiegoś dopingu, bo przecież tyle czasu...
- Dla nich dopingiem są rzesze wyborców.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ty wiesz co się teraz dzieje? Teraz nic się nie dzieje...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie jest to kolarz mojej bajki. (o Carlosie Sastre)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A "kobiety mego życia" będzie dzisiaj? Nie mego... tylko ich życia... będzie dzisiaj? ("kobiety ich życia" - cykl opowieści o kobietach kolarzy)
- No jak twego życia, to proszę uprzejmie...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Odrobić 8 sekund to pryszcz...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ach, na pierwszym etapie... ach Tomku, cofasz się tak nagle trzy tygodnie do tyłu...
- Staram się nie cofać... do przodu...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Aż mi się marzy tu jakiś atak! Żeby się coś zaczęło dziać... To nie jest z naszej strony, proszę państwa, jakieś wygórowane żądanie... bo nic się tu nie dzieje... poza tym, że mgła jest coraz niżej...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie robi na mnie wrażenia jakiegoś takiego świeżutkiego kolarza.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy ty wiesz co tym zawodnikom chodzi po głowie?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- 8 kilometrów ciężkiego podjazdu... rozpoczynają się rzeczy poważne.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Marnujesz się tutaj gdzie jesteś teraz, powinieneś być dyrektorem sportowym jakiejś dobrej grupy... nawet nie wiem czy nie zaproponowałbym cię do grupy "Sky"...
- Ale mój drogi Krzysztofie, czy wyobrażasz sobie siedzenie sześć - siedem godzin w tym samochodzie...
- ... przez cały rok.
- To jest ciężka praca, tych dyrektorów, dlatego oni wymyślają różne głupoty, robią jakieś numery...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy ty o konkursie już powiedziałeś?
- Tak, powiedziałem.
- Coś nerwowo trzymasz kartkę...
- Mogę ją odłożyć.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A co będzie jak nie będzie walki na Tourmalet? Zakładałeś coś takiego, Tomku?
- Nie usłyszałem, przepraszam, bo pani coś mówiła... nasłuchiwałem komunikatu...
- A co będzie jak nie będą walczyć na Tourmalet?
- Nie no muszą, to już nie ma wyjścia...
- A jak nie będą? Ponawiam swoje... swoje podchwytliwe pytanie...
- No ale jak sobie wyobrażasz... jak sobie wyobrażasz takie coś: nie będą...?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No Tomek, nie wiem co bym chciał, bardzo lubię tego Sastre... pamiętasz jak stał na podium... i tam mama... czy zona stała... dzieci... i on był taki biedny, nie wiedział co mu się stało...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No proszę popatrzeć co tam się dzieje... tam już nic nie widać... Tomek... dramat... (mgła)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Dwója jest z taktyki! No po cóż on tu jedzie tak?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Szanse dogonienia siódemki uleciały jak sen złoty.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Opowiedziałeś to w tak plastyczny sposób, że po prostu jestem zachwycony.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zobacz jaka mgła, nawet owieczek nie widać.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Proszę państwa 3 kilometry... nie... 1 kilometr do szczytu.
- Do sklepu chyba jakiegoś...
- ... do sklepu Carrefour. (reklamy Carrefour na trasie)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mamy taki już wisielczy humor...
- No tak... troszkę, no przepraszamy państwa.. ale co mamy zrobić jak już na pewno nie będzie nic widać... przecież wiemy o tym... i państwo wiecie też... ale nie opuszczajcie nas, bardzo prosimy...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A jak na Tourmalet będzie przypuszczony jakiś huraganowy atak i my nic z tego nie zobaczymy, to co?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jakbym był bardzo złośliwy to bym powiedział że na Tourmalet może padać śnieg.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ano to powiedz mi tak na prawdę, bo może się zmieniło od naszej rozmowy sprzed trzech dni... chciałbyś żeby kto wygrał tegoroczny Tour de France?
- Odpowiem ci bardzo szczerze i prosto... najlepszy...
- Zawsze mi umykasz z takimi odpowiedziami...
- Chciałbym żebyś ty wygrał Tour de France, tyle razy startowałeś.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- I widzą państwo co tam widać, tam nic nie widać... tam są góry, chmury... To się przyjrzymy chociaż teraz kolarzom, jak wyglądają przed górami i chmurami...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jeszcze coś chciałem powiedzieć, ale obraz pana prezydenta mnie wybił z pantałyku...
- Co to jest pantałyk?
- Właśnie... czy to jest: pan - ta - łyk... czy co to jest?
- Nie, to chyba jest: pantałyk.
- Trzeba by to sprawdzić dokładnie i państwu wszystko byśmy powiedzieli... zaraz to sprawdzimy proszę państwa... nie ma tak, żebyśmy czegoś nie sprawdzili...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Staram się nie cofać do przodu.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No podjadł teraz, bo siły go opuszczają... za chwilę go złapią...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Teraz jest mu przykro, więc nie pogłębiaj jego frustracji.
- Myślisz że jest mu przykro?
- Tak, że go doścignęli, oczywiście.
- Yhm... no to ja nic nie mówię przez chwile. Jak będę chciał coś powiedzieć, to podniosę rękę...
- Dobrze. Jak w szkole.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Proszę, uczeń Wyrzykowski.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No tam jest nerwowe przekładanie... kanapek z serem i z pasztetową, z jednej kieszeni do drugiej...
- Pasztetowa po lewej, czy po prawej?
- Po prawej.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wiesz co teraz powinno nastąpić? Powinien nastąpić z tyłu atak Andy Schlecka.
- Już od samego...?
- No już, od razu, od pierwszych tych... i wtedy niech się dzieje co chce... bo jak on zaatakuje na ostatnim kilometrze... no to co on może zdobyć na dwóch ostatnich kilometrach?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Żaden z nich nie jest góralem co się zowie.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Na razie twarz pokerzysty... (o Schlecku)
- Czy myślisz, ze mają znaczone karty?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Znów zagląda mu w twarz... ogląda mu oczy...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Proszę popatrzyć, co tu się dzieje... no ale z drugiej strony ci kibice tu stoją, proszę państwa, przez kilka godzin... no i później, te kilka chwil...
- ... mają dla siebie.
- Tak, absolutnego szału...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No zobacz, ten to jest dopiero... (kibic z opuszczonymi spodniami)
- Co się stało?
- No zobacz, co ma...
- Zgubił spodnie?
- Taaa, raczej je ściągnął...
- Yhm... jak ktoś lubi... to tak ma...
- Takiego faceta można nazwać... dupek.
- Hehehe... rzeczywiście, udało ci się.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Patrz, golasy...
- Nieeee... ta?
- No jak to... no zobacz... To ludzie maja pomysły... Nie lepiej siedzieć w domu, przed telewizorem?
- No ale co, w domu będziesz tak latał po pokoju? Nie, widzisz, oni tu lecą...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Już bym chciał żeby tu barierki były pozakładane, już żeby oni tak nie latali... ale tu nie można...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Przecież ci faceci, którzy tak biegną, oni mogą wpaść pod motocykl jadący za kolarzami, pod samochód który tam jedzie... Aż dziw bierze, że nie ma tak często, nie dochodzi do wypadków na wyścigach kolarskich, przy tego rodzaju zachowaniu nieodpowiedzialnym kibiców... I ta panienka też, w tym kostiumie... proszę, jedno na drugie, stratują się...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie wiem, jakoś ludzie maja tutaj inklinacje żeby się rozbierać...
- Chyba bo ciepło jest tam w sumie jednak...
- Chyba w głowach...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Może jeszcze pojadą na wakacje razem... (o Schlecku i Contadorze)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O tutaj ładnie patrzy na Contadora... tutaj jeszcze nie byli tak zaprzyjaźnieni jak na mecie... (o Schlecku i Contadorze)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Sanchez też nie jest...
- ... w ciemię bity.
- W ciemię bity... a dlaczego się bije w ciemię?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-3851549643108503028?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/3851549643108503028'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/3851549643108503028'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_22.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-4605968535185739490</id><published>2010-07-20T17:55:00.005+02:00</published><updated>2011-07-06T16:11:23.487+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 16'/><title type='text'></title><content type='html'>- O to piękne jest. (biegną osiołki)
- To były konie, krowy, lochy czy ślimaki?
- Osiołki były.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zarzucali francuscy internauci Contadorowi że zepsuł im zabawkę.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mamy polską flagę.
- Ja nie widzę flagi...
- Tutaj przy nazwisku.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Trudno się czasem zorientować o co tym kolarzom chodzi i wszystkim dogodzić.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mogę powiedzieć że on się wyrwał jak Filip z konopi?
- Możesz powiedzieć.
- To ja tak powiem.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O jaka górka tam piękna... ojojojoj...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jeszcze 164 km przed nami. Musimy chyba dziś zrobić bufet...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Państwo mogą sobie nagrać etap.
- Ja kiedyś nagrałem, ale potem nigdy go nie odtworzyłem, także przestałem nagrywać.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Łyso by było, gdyby ta grupa jednak odjechała.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Troszkę ten wyścig od początku nie toczy się tak jak większość, dość pesymistycznie - miedzy innymi ja - zapowiadała.
- A widzisz, a ja optymistycznie...
- Patrzyłeś optymistycznie na świat i życie? I kolarstwo? I 16 etap Tour de France?
- Oczywiście. I wszystko mi się podobało.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No ale zobacz, taki Armstrong wspina się tam w czołówce... to jednak trzeba chcieć...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jedni są z przodu, inni są z tyłu, reszta jedzie w peletonie... więc bardzo dużo się dzieje.
- Nie przewidywałeś takiego...?
- Tak, no obawiam się o nasze bufety...
- Myślisz? Trudno, trzeba będzie jednak coś w tym bufecie zrobić... Myślisz, że tam jest jakaś pani bufetowa, która się zajmie nami?
- Nie.
- Sami musimy się sobą zająć.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No zdziwił się że nikt z nim nie walczył...
- Może się zastanawiali: "gdzie jest ten kolarz w zielonej koszulce który mi odebrał..." (Sylwester Szmyd/Liquigas wygrał poprzednią premię górską)
- Tak... "... i z którym rozmówię się na mecie..."
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Armstrong odjeżdża Casarowi... w ogóle nie boi się niedźwiedzi które tu przychodzą z Hiszpanii...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy sadzisz że jak by Cunego wziął 78 bidonów to by cały czas jechał do mety przy tym samochodzie? (zawodnik bierze bidny z samochodu)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Sami Tomkowie tutaj piszą... (czytają listy od telewidzów)
- No właśnie, to chyba ty wysyłasz sobie...
- Sam? I przybieram różne pseudonimy?
- Tak. Tak mi się wydaje.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Kiedyś to były złote czasy kolarstwa...
- ... i dziennikarstwa.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tak nam się ten etap trochę rozmydlił.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No można wozić ołów w bidonie, ale znam wiele innych przyjemniejszych. które w takim bidonie mogły by się znaleźć... 
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy my przeglądaliśmy dzisiejszą L'Equipe?
- Nie nie... no nie było czasu... czekam na ciebie...
- Jestem zaniepokojony, leżą gazety, a ty po nie w ogóle nie sięgasz...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Teraz będzie przerwa...
- ... i nie będą to bajki.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Rozpoczynają ostatni podjazd, też pieruńsko długi, jak państwu powiedziałem.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No może się dogadamy, po 5 godzinach transmisji.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Może wyścigi powinny być transmitowane od tyłu?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wszystko to to taki duży balon który stracił powietrze. Zgadzasz się z tym moim porównaniem?
- Tak!
- To dziękuję ci bardzo.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie trzymasz dla mnie żadnej niespodzianki w zanadrzu?
- Nie. I kolarze co gorsza, powiem ci, też nie trzymają dla ciebie w zanadrzu nic.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Dzisiaj ta ucieczka jest ucieczką, można powiedzieć: weteranów.
- Może powiemy grupa dziadków?
- 40-latków...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Fajnie jedzie ten Lloyd. Taki wyprostowany, jakby go plecy bolały. Taki sztywniutki, widzisz? Nie potwierdzasz i nie zaprzeczasz...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Armstrong i Kunego. Mały i duży.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Co on ma? Dzwonek... myślałem że jakieś pieniądze ma w reku.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Z dużą przyjemnością złapał bidon...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Myślałem że jeszcze rzucisz się na poezję i patrząc na krówki przeczytasz ten piękny wierszyk.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wierszyk pana Marka: (telewidza)
Gdy siądą przy mikrofonie
Czy słota za oknem czy nie
W fachowym języku i tonie gadają
Podoba się mnie 
O górach, dolinach i rzekach
O ptakach, roślinach i źdźbłach
O szprychach, to znaczy kobietach
Przesądach, fantazjach i snach
O koniach, o krowach, o lochach
O żabach, ślimakach i wijach
Torturach, cierpieniach i szlochach
O sztuce, muzyce i kinie
Gdy braknie im czasem tematów
I wiedzą ze są już na dnie
Nawiążą do losów etapu
Jak zdążą
Podoba się mnie
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ja patrzę na nich i jestem przerażony, na tych kibiców biegających.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O tam jaki dobry poleciał z lewej strony.
- To trzeba być kompletnym oszołomem. Zobacz...
- Się na czarno wymalował...
- O o, zaraz wpadnie ktoś na kogoś... ale nie wpadają. Ja tak się denerwuję, od dwudziestu lat, a oni nie wpadają...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zobacz jak krzyczą. Buczą...

- Kolarze będą na mecie o godzinie 17 z minutami... ale z dużymi minutami... Czyli mniej więcej za godzinę z haczykiem.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A ja po przerwie, która zapowiada nam wspaniała nasza towarzyszka doli...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Już po wszystkim?
- Jeszcze przed po wszystkim.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Pani o nas dba, bo zarządza przerwę krótką.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ja po prostu byłbym bardzo niespokojny, gdybym na mecie nie wiedział natychmiast czy Huschovd nie nałoży zielonej koszulki.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- W dużych górach, duży Huschovd.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Pamiętasz, szeroka taka klatka, otwarta koszulka... (o jakimś zawodniku)
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O jest pani tablica!
- Zobaczyłeś?
- Tak, coś tam mazała wytrwale.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy ty to mówiłeś do mnie czy tak ogólnie?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Przypuszczam że jak Armstrong nie wygra dzisiaj to będzie bardzo sfrustrowany.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Chciałbym żeby był atak, bo zawsze bardzo się przejmuję takim atakiem.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ale oni go zamordują jednak. To jest coś strasznego tak uciekać...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- My tak mówiąc, cytujemy jakichś klasyków sprawozdawczości sportowej...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No szykuje Armstrong nogę...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie oglądaj się człowieku, nie oglądaj! Ale on już ledwo, ledwo... (do uciekającego zawodnika)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-4605968535185739490?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/4605968535185739490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/4605968535185739490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_20.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-6142709487749357639</id><published>2010-07-19T17:54:00.005+02:00</published><updated>2011-07-06T16:33:00.787+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 15'/><title type='text'></title><content type='html'>- No Tomek, przeszedłeś sam siebie. Na początku etapu trudna góra, a ty dałeś już z siebie wszystko.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ty Tomek tego nie pamiętasz, bo jesteś młody człowiek.
- Ale mogę wiedzieć...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... i Ryszarda Zapały, który był malutkim wspaniałym wspinaczem.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie będziemy się zajmować tym czego nie widzimy.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie podobało mi się wczoraj to spojrzenie Contadora na Schlecka. Tak jak by miał pretensje, że on mu siedzi na kole. A na czym ma siedzieć? Na kierownicy?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Patrz, jaki jastrząb przepiękny. O dużo... Dwa.
- Myszołów.
- No może, ale taki do jastrzębia podobny.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Przypuścił taki leciutki atak...
- Ataczek.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Walczę ze sobą, jak myślę o naszych sukcesach kolarskich. Czy ty byłbyś dobrym góralem?
- Wolałbym być sprinterem.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Piękna wieżyczka. Nie zachwyciła cię? Nie umieściłbyś mnie w niej?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To był taki niechlujny kolarz. Takie koszulki miał za duże... Kolarze są zadbani bardzo. A tacy kolaże rażą...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jest pani doktor Cathrine, którą witamy.
- Bonjour.
- Na ładnie powiedziałeś.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A ja mam to nagrane na płytce. (o TdF 1993 i Zenku Jaskule)
- Mógłbyś mi pokazać?
- Mógłbym ci pokazać. Płytkę ci mogę pokazać... z daleka.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Panią doktór nazwałeś obsługą medyczną. (...) Troszkę to nieładnie...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jesteś z nim po imieniu? (o jakimś kolarzu)
- No mogę być.
- Ale chyba tak jednostronnie.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Powiedziałeś że ma wolną rękę, a ja bym powiedział, że ma wolna nogę.
- Wolną nogę ma nie bardzo, bo ma zapiętą na zatrzasku.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Pani tablica. Dzień dobry.
- Bonjour.
- No ładnie. Coraz lepszy akcent.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- No więc chyba Tomku nie bójmy się słów...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Andy nie zapomina o jedzeniu. Wchłonął pół batonika...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ale na razie Schleck się nie denerwuje, że Contador mu siedzi na kole. Nie ma reakcji agresywnych...
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Żółta koszulka skrzy się w słońcu na tle zielonych gór.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy sobie coś powiedzą jak Schleck dojedzie do Contadora?
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Schleck nie zjeżdża najlepiej.
- A jeszcze mu ten Van den Bruck tutaj...
- ... bruździ?
- Nie daje zmiany.
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Obawiam się że Tourmalet to będzie wielka góra która urodzi mysz...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-6142709487749357639?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/6142709487749357639'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/6142709487749357639'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/no-tomek-przeszedes-sam-siebie.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-1148192368207750735</id><published>2010-07-18T17:54:00.004+02:00</published><updated>2011-07-06T16:12:52.802+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 14'/><title type='text'></title><content type='html'>- Proszę państwa, chce się skoczyć do tego jeziora... ale to po przerwie krótkiej...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jesteśmy w strefie bufetu. Wszyscy napychają się...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Kolarze to są ludzie bardzo zadbani. Czyściutkie skarpetki... czyściutkie koszulki...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy jemu tam spoglądają w oczy, myślisz?&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ja muszę ci Czesiu zdradzić pewna tajemnicę, nie ma Tomka to mogę: lubię jednego i drugiego, i Schlecka i Contadora...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... to co mówił Stasio Szozda. Stasia pozdrawiamy?&lt;br&gt;
- Pozdrawiamy serdecznie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Napakował sobie tam do kieszonek różne rzeczy...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Przejechanie 200 kilometrów...&lt;br&gt;
- ... chlebek z bułeczką.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Navaro spłynął już tam w siną dal.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jest Schleck, samotny jak palec... ale dobry palec.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie po to wypruwali flaki żeby Contador nie zaatakował.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Chylę mu w uznaniu kapelusza.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-1148192368207750735?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/1148192368207750735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/1148192368207750735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_8711.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-4627033394611992906</id><published>2010-07-17T17:53:00.003+02:00</published><updated>2011-07-06T16:33:27.309+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 13'/><title type='text'></title><content type='html'>- Stuard O'Grady. Bardzo lubię jak on pakuje te 15 bidonów.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Bagaż doświadczenia wiezie ze sobą.&lt;br&gt;
- Nie tylko doświadczenia, ale i bidonów...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To dzisiaj ci nie udzielę informacji, żebyś sam podjął poszukiwania.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ucieczka składająca się z kolarzy przypadkowych nazywa się od dzisiaj przypadką.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Cały etap na nich patrzyłem.&lt;br&gt;
- Podobali ci się?&lt;br&gt;
- Nie. Tak, oczywiście.&lt;br&gt;

- Chciałbyś poznać moja opinie, bo bez niej nie zaśniesz.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Otworzyłam mi się klapka w głowie. Tomek mi w tym wydatnie pomógł...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O, gwiżdżą. Coś im się nie podoba.&lt;br&gt;
- Wszystko im się podoba.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To tyle na temat miejscowości Revele.&lt;br&gt;
- Rewelacja.&lt;br&gt;&lt;
- No nie wiem czy rewelacja.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ja mam swój typ, ale powiem dopiero jak ty przeprowadzisz swój tok myślenia.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie zmieniaj tematu.&lt;br&gt;
- Ale przecież jest aktualność turystyczna...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ta górka nadwątli ich sprinterskie umiejętności.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To tylko w polityce jest odwrotnie - przegrany jest ważniejszy niż wygrany. Ha!&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Miła pani oświadczyła nam w słuchaweczkach że już nie będzie przerwy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie przesadzajmy, nie mogą tu sami Francuzi harcować.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Grupa trzech to to samo co banda czworga?&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Albercik jakby chciał Andiemu uciekać. (o Contadorze)&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie jest to kolarz mojej bajki. Nie bardzo cenię kolarzy którzy mieli pierepałki dopingowe, a Vinokourov miał takie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-4627033394611992906?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/4627033394611992906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/4627033394611992906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_17.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-4924235039805447554</id><published>2010-07-16T17:53:00.003+02:00</published><updated>2011-07-06T16:09:25.206+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 12'/><title type='text'></title><content type='html'>- Gdzie śpi... z kim i dlaczego...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Powinien podjechać do Pettaciego i pokazać mu język.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- W tej dwunastce jedzie dwunastu zawodników.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Z motorkiem czy bez motorka, z baterią, czy bez baterii...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Kolarze Astany mogliby grać na dwa fortepiany i atakować Winokurovem.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Cavendish pokazuje że to nie jest dzień dla niego. Tutaj wystawiał buźkę do kamery i teraz musi gonić.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mógłbyś powiedzieć: stawiam na Kloedana, a ty na kogo? - i w ten sposób zamknąłbyś mi paszczę.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Kloeden jeździ z Armstrongiem, a Landis pluje na Armstronga.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-4924235039805447554?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/4924235039805447554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/4924235039805447554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_16.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-5794429615536613488</id><published>2010-07-15T17:52:00.004+02:00</published><updated>2011-07-06T16:33:42.123+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 11'/><title type='text'></title><content type='html'>- Tutaj bardzo jest rozwinięta hodowla czosnku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Pan robił zdjęcia kolarzy, to się skupiał.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-5794429615536613488?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/5794429615536613488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/5794429615536613488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_15.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-4341596068941283736</id><published>2010-07-14T17:52:00.004+02:00</published><updated>2011-07-06T16:33:50.940+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 10'/><title type='text'></title><content type='html'>- Wyrwał się jak głupi do sera.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Kolarze są opaleni w dwóch miejscach, a raczej czterech.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Najważniejsze że Buet zabrał wałówkę na ostatni fragment etapu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-4341596068941283736?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/4341596068941283736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/4341596068941283736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_14.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-688197764305043457</id><published>2010-07-13T17:51:00.004+02:00</published><updated>2011-07-06T16:35:35.085+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 09'/><title type='text'></title><content type='html'>- Dobry kolega polał Gutierezza.&lt;br&gt;
- Pewnie mu powiedział: "Ja cię poleję, ale ty dalej prowadź".&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ale ma na kole całą chmarę...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nawet chyba wymieniali poglądy?&lt;br&gt;
- Ale myślisz że nieparlamentarnie?&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Chyba się dogadali, że to trzeba jechać szybciej i zostawiać tamtych klientów.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Musimy być czujni...&lt;br&gt;
- ... i gotowi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zainteresowanie krówek na poboczu trochę większe.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Teraz powinni sobie uścisnąć piątkę.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wygra etap i może jechać do domu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jedzie ich czterech, a tylko jeden będzie szczęśliwy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Niech za dużo nie rozmawia, niech jedzie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Politycy bez przerwy przekazują wiadomości co do których są wątpliwości.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ten pociąg jedzie nieco szybciej. Gdyby to było u nas to nie byłoby takie pewne.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Musi tam ktoś skoczyć, bo jak nie to są cymbały.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Taka dziecinna buzia, fajny jest ten Andy Schleck.

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-688197764305043457?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/688197764305043457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/688197764305043457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_13.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-6456673566367465801</id><published>2010-07-11T17:51:00.004+02:00</published><updated>2011-07-06T16:36:10.558+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 08'/><title type='text'></title><content type='html'>- Bardzo mi się podoba ta pani tablica. ona wprowadza taka urozmaicenie.&lt;br&gt;
- A nie widziałem.&lt;br&gt;
- No ona jest ubrana...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A ja bym nazwał "Bałałajka". (o drużynie Katjusza)&lt;br&gt;
- No daj spokój... zawodnik z Bałałajki wyprzedza...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A o naszych kobietach tez coś będzie?&lt;br&gt;
- Nie, bo to nie jest temat do rozważań publicznych.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Armstrong pewnie myśli sobie: "a ja stary człowiek jestem, co tu będę się wywracał".&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Myślisz że on teraz krzyczy: "z drogi"?&lt;br&gt;
- Nic nie krzyczy, zły jest jak piorun.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To nie jest taki chleb z masłem. (o podjeździe)&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- On patrzy biedny w lewo, a Contador z prawej.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mając już żółtą koszulkę lidera nie szukał drugiego grzyba.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jego Frank brat miał dwa zwycięstwa.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Fajny jest ten Schleck jednak. Taki młody, wesoły chłopak.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-6456673566367465801?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/6456673566367465801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/6456673566367465801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_11.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-2085515214413203871</id><published>2010-07-10T17:50:00.004+02:00</published><updated>2011-07-06T16:36:42.976+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 07'/><title type='text'></title><content type='html'>- Ale tak nie machaj ręką na kolarzy FDJ bo mają bardzo ładne koszulki.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Widać że góry się zaczęły bo pojawili się...&lt;br&gt;
- ... obłąkańcy?&lt;br&gt;
- Oszołomy.&lt;br&gt;
(o kibicach na trasie)&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jeszcze o kotach państwu opowiem.&lt;br&gt;
- To już politycznie zaczynasz...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wiesz kto jeszcze ogląda kolarzy z góry?&lt;br&gt;
- Pan Bóg...&lt;br&gt;
- Tomku... ja mówię o ptakach.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Rozmawiamy - i nie boimy się słów - na różne tematy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Kanikuła panuje na trasie dzisiejszego etapu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Cancellara jedzie dziś jak akordeon, a to się zbliża a to odstaje od peletonu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Na razie górą jest...&lt;br&gt;
- ... pani z tablicą...&lt;br&gt;
- ... i Chavanel.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Dzisiaj był dzień drugich noży, a nie noc długich noży.&lt;br&gt;
- Pięknie.&lt;br&gt;
- Myślisz że mogę to napisać?&lt;br&gt;
- No masz początek eseju...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O kubek... wody mineralnej zakładamy się.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ale brawa przy otwartej kurtynie Cancellara otrzymuje.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A ta była trochę rozkojarzona, ta pani, bo Chavanel jej buziaka dawał, a ona czekała na lewka.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A fajny ten Pineau. Tu oczko mrugnął...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-2085515214413203871?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/2085515214413203871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/2085515214413203871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_10.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-991997578745010109</id><published>2010-07-09T17:49:00.007+02:00</published><updated>2011-07-06T16:30:58.728+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 06'/><title type='text'></title><content type='html'>- ... brawo Maja... no to rzeczywiście ona jest dziewczyną na medal... i te medale zdobywa z regularnością godną... pozazdroszczenia... Pozdrawiamy Maję?&lt;br&gt;
- Pozdrawiamy Maję... pozdrawiamy także Anię Szafraniec...&lt;br&gt;
- ... Anię też Szafranie... oczywiście...&lt;br&gt;
- ... i Olę Dawido...&lt;br&gt;
- ... i Olę Dawidowicz!&lt;br&gt;
- ... a Paulę Gorycką?&lt;br&gt;
- ... teeeeż... a Magdę... eee.... eee... yyyy... sss... Sadłecką też?&lt;br&gt;
- ... też!&lt;br&gt;
- ... wszystkich pozdrawiamy. A Andrzeja Piątka możemy też pozdrowić...&lt;br&gt;
- ... dooobrze...&lt;br&gt;
- ... dobrze, że nie słyszą wszyscy tego... bo są zainteresowani są w Izraelu... (ME w mtb)&lt;br&gt;
- ... a czy myślisz, że w Izraelu kolarze jadą w drugą stronę?&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... i tutaj jest rżysko... taka ładna nazwa... mało teraz stosowana prawda? Rrrrżysko.&lt;br&gt;
- ... tak... ja miałem takiego chyba w wojsku jakiegoś... kaprala...&lt;br&gt;
- ... Rżysko?&lt;br&gt;
- ... kapral nazywał się Lżysko...&lt;br&gt;
- ... o fajnie się nazywał...&lt;br&gt;
- ... on chyba był specjalistą od musztry...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... co będzie w następnym tygodniu... kto to wie...&lt;br&gt;&lt;br&gt;
- ... to nie wiemy...&lt;br&gt;
- ... wszystko może się zdarzyć... mieliśmy jednego dnia trzech prezydentów... to i wszystko może...&lt;br&gt;
 -... wszyscy się przyczepiają do tych trzech prezydentów... o co to chodzi... ja nie wiem... czasami to już nie ma o czym gadać...&lt;br&gt;
- ... fajnie to jest...&lt;br&gt;
- ... to takie wakacyjne tematy polityczne... zastępcze...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- 3 kilometry chciałoby ci się jechać pod górę? No chyba że samochodem...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ja chciałem powiedzieć że ty strasznie na taką wysoką półkę  wdepnąłeś naszej transmisji... bo strasznie dużo informacji zarzuciłes państwu...&lt;br&gt;
- ... zawsze tak jest...&lt;br&gt;
- ... mnie zarzuciłeś...&lt;br&gt;
- ... że na początku podaje się dużo informacji... w trakcie się podaje mniej informacji... no dobrze... może umówimy się że wcale ni będziemy mówić kto prowadzi...&lt;br&gt;
- ... w ogóle...&lt;br&gt;
- ... tylko będziemy to trzymać w tajemnicy...&lt;br&gt;
- ... i zrobimy konkurs... żeby państwo mówili nam kto... ale nie możemy tak z państwem rozmawiać... ja marzę czasem, żebyśmy taki mieli z państwem kontakt jak na przykład na... w szkle kontaktowym...&lt;br&gt;
- ... żeby ktoś mógł dzwonić...&lt;br&gt;
- ... żeby dzwonili... i my byśmy mówili co tam...&lt;br&gt;
- ... podaj numer swojego telefonu komórkowego...&lt;br&gt;
- ... a właśnie muszę go wyłączyć, bo może zaraz Eddy Merckx zadzwonić... co będzie wtedy...&lt;br&gt;
- ... na pewno...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... tak patrzyłem na tego reportera Euro Sportu... on mi się wydaje bardzo być zaspany zawsze...&lt;br&gt;
- ... he he he... chyba...&lt;br&gt;
- ... takie mam wrażenie...&lt;br&gt;
- ... a on chyba jest pierwszy raz, prawda?&lt;br&gt;
- ... a jest podobny troszkę do Turka...&lt;br&gt;
- ... he he he...&lt;br&gt;
- ... grającego w Niemczech.... ma takie zaspane oczko...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... proszę państwa, więc... bo Tomek, naprawdę troszkę dyscypliny poproszę dzisiaj...&lt;br&gt;
 -... no dobrze... sam zwróciłeś uwagę, że nie powinno się dawać za dużo informacji na wstępie relacji...&lt;br&gt;
- ... no więc...  nie... ja chciałem powiedzieć... że wczoraj Contador poszedł do autobusu gdzie był Armstrong... czyli do Radiaszak...&lt;br&gt;

- ... tu jedzie samochód... tu kręcą się koła... tu on dokręca... tu... o zobacz do tyłu... (Cancellara kręci pedałami do tyłu) a dlaczego do tyłu tak ... patrz! (podbił przednie koło)&lt;br&gt;
- ... jaki Gollob z niego...&lt;br&gt;
- ... jakie sztuki robi... proszę... i teraz będzie przepakowywał tą torebkę... mógłby dać dyrektorowi wyścigu coś do zjedzenia... bo tamten an pewno nie ma... taki był dyrektor wyścigu...&lt;br&gt;
- ... he he he... (wyrzuca na pobocze batoniki)&lt;br&gt;
- ... no powiedziałem że wyrzuci... połowę wyrzucił... ale to nie powinien wyrzucać... bo tam dzieci są...&lt;br&gt;
- ... ale już były protesty w tej sprawie...&lt;br&gt;
- ... że  nie wolno wyrzucać...&lt;br&gt;
- ... ze kolarze śmiecą.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O pani doktór jest wreszcie.&lt;br&gt;
- O dzień dobry pani doktór.&lt;br&gt;
- Dzwoniłeś już do pani?&lt;br&gt;
- Nieee, nie dzwoniłem, bo jakoś mi to umknęło, ale pani doktór bardzo lubi Chavanella... bo ona bardzo się nim zajmuje... jak był liderem, też się nim zajmowała... teraz nie jest liderem i tez sie zajmuje...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... kłopoty, które są czasem przyjemne, czasami troszkę kłopotliwe...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... no no czekaj... hop hop siup no...&lt;br&gt;
- ... cooo?&lt;br&gt;
- ... ty nigdy nie byłeś u doktora?&lt;br&gt;
- ... no nie no... byłem... ale nie byłem nigdy u doktora Fuentes...&lt;br&gt;
- ... doktór Fuentes, oprócz tam konserwowania krwi i jakiś tam zabronionych praktyk, zajmował się normalnym układaniem treningów zawodnikom... wiec to nie jest jeszcze dowód... bo trzeba udowodnić że jeździł do doktora Fuentes, do Madrytu, w niecnych celach...&lt;br&gt;
- ... no ale dlaczego Pavenage mówi, że to był jego błąd, że woził tam tego...&lt;br&gt;
- ... no no było daleko i może podróż samolotem nie była zbyt przyjemna...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... a pokaż jaką ty masz kartę w telefonie... ty masz specjalna kartę, żebyś mógł dzwonić do doktora...&lt;br&gt;
- ...Fuentesa i nie był nagrywany...&lt;br&gt;
- ... albo do pani...&lt;br&gt;
- ... nie, ja nie dzwonie...&lt;br&gt;
- ... doktór Cathrine...&lt;br&gt;
- ... ja nie dzwonie, ani do doktora Fuentesa, ani do doktór Cathrine... ty masz jakieś niedobre wiadomości...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... on jest dosyć niegrzeczny (Cavendish)&lt;br&gt;
- ... on jest z wyspy Man...&lt;br&gt;
- ... ale on jest pyskaty bardzo....&lt;br&gt;
- ... on jest taki może Robin Hood...&lt;br&gt;
- ... o Robin Hood bardziej... tak... ale on jest pyskaty... wiesz... nie lubię... nie jest lubiany... raz że wywraca połowę peletonu...&lt;br&gt;
- ... no to mu się dopiero tam zaczęło zdarzać....&lt;br&gt;
- ... no dwa razy... już mu to podliczają wszystko...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ze zdziwieniem stwierdziliśmy, że człowiek tablica jest już... eee.... yyyy... zmienił płeć...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... to było wzruszenie... wszystko co ludzkie nie  jest nam obce...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jeszcze czekam na ten kanał, żeby go państwu pokazać, ale nie ma.
- Czyli kanał z tym kanałem...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tomku, mam zagadkę dla ciebie... bo mieliśmy zagadki sobie... yyy... robić... to ja ci powiem: wczoraj było bardzo, bardzo gorąco na trasie... jest jeden z kolarzy... nie to nie odpowiesz... to po co taką ci zagadkę robię... jeden z kolarzy... to ja bez zagadki mówie po prostu...&lt;br&gt;
- Dobrze.&lt;br&gt;
-... wypił 17 bidonów wczoraj na trasie... 17 bidonów... czy ty sobie wyobrażasz... to on cały czas chyba tylko pił no...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... widzieli państwo kolejny strip-tease na trasie... (zawodnik zakłada koszulkę) a tutaj nie ma strip-tease'u ale korzystają sobie te krówki i kapią się, proszę państwa i troszkę tego cienia łapią tez tam pod drzewami... a od tych krówek prosto do Chateau de Quincize... ach, przypuszczam, że te krówki należą pewnie do właściciela tego zameczku... mogło by tak być... no i tutaj jakieś części... ogrodu warzywnego... ładne wieżyczki... już takie widzieliśmy... gdzie ciągle szukałem tych dwóch dodatkowych... o to ładne jest... tu maja państwo podwórko... budynki gospodarcze... nawet jest jakiś traktor Ursus... ładni eten helikopter objeżdża cały ten... yyy.... zameczek... i wszystko ładnie państwu pokazuje...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- 1968 rok.&lt;br&gt;
- To ciebie nie było na świecie wtedy... Byłeś?&lt;br&gt;
- Wtedy to mnie nie było w szkole, a nie na świecie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- My jesteśmy pacyfistyczne nastawionym duetem dziennikarskim.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Myślisz że będzie jakiś skomasowany atak na premię? (o krowach na łące)&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Myślisz że te stawy są stawami rybnymi?&lt;br&gt;
- A to nie jest ów kanał?&lt;br&gt;
- Nie no, jaki kanał, jak to staw?&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O jest atak.&lt;br&gt;
- Ależ on poszedł.&lt;br&gt;
- Poszedł strasznie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Myślisz że wszyscy wylegną na trasę?&lt;br&gt;
- Myślę że wszyscy i jeszcze kilku z sąsiednich miejscowości.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Cała sobota z nami. Czy wyobrażają to sobie państwo?&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A co on robi z tymi lewkami, bardzo mnie t&lt;br&gt;o intryguje.&lt;br&gt;
- Otworzył pewnie sklep.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-991997578745010109?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/991997578745010109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/991997578745010109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_09.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-2751996652575101629</id><published>2010-07-08T17:49:00.009+02:00</published><updated>2011-07-06T16:37:22.571+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 05'/><title type='text'></title><content type='html'>- Czy ja mogę ciebie przedstawić, ze jesteś Dom Pérignon, skoro jesteśmy w Peregrine?
- Ależ możesz,oczywiście.&lt;br&gt;
- Czyli komentują pan Dom Pérignon i Tomasz Jaroński.&lt;br&gt;
- Witamy państwa serdecznie.&lt;br&gt;
- A szampana pan ma ze sobą?&lt;br&gt;
- Maaam...&lt;br&gt;
- No to dobrze.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Bardzo ładne sukieneczki mają te panie... takie jakby parasolki pozakładały sobie...&lt;br&gt;
- No wiedziałem że coś cię zainteresuje, zanim zobaczysz kolarzy na trasie...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... ja natomiast rozwiązałem mój problem, z geograficznymi i z turystycznymi...&lt;br&gt;
- ... przestałeś się tym zajmować?&lt;br&gt;
- ... nie... przestanę w ogóle... nie będę tego komentował... będę państwu czytał nazwę... bo jeśli realizator relacji na cały świat, na całą Europę, nie może przysłać komentatorom wcześniej tego co pokaże... to ja nie będę wyczyniał tutaj jakiś cudów i... i i i... próbował komentować coś, na temat czego w ogóle nie mam pojęcia, co będzie pokazywane podczas relacji... jest to jeden wielki skandal... tak nie można pracować z ludźmi, którzy komentują, od wielu wielu lat kolarstwo... maja jeden z najpiękniejszych wyścigów do pokazania...&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... Tour de Pologne... uprzedzam cię, żebyś nie zajmował dobrej pozycji już teraz, po zakończeniu Tour de France, na przykład na Przełęczy Kocierskiej...&lt;br&gt;
- ... bo nie będziecie tamtędy jechać...&lt;br&gt;
- ... tak jest...&lt;br&gt;
- ... aaano właśnie...&lt;br&gt;
- Zapraszam cię bardzo serdecznie na Równicę....&lt;br&gt;
- ... na Równicę też...&lt;br&gt;
- ... etap pod górę... możesz takim mobile-homem tam przyjechać i też już zająć sobie jak najlepszą miejscówkę...&lt;br&gt;
- ... flagę wywiesić...&lt;br&gt;
- ... tak, flagę... rozłożyć stolik... tu wino... wymieniałeś nazwy tych win.. jakbyś je wszystkie... całą tę paletę tych win, to byś miał wielu gości i wielu przyjaciół na trasie...&lt;br&gt;
- ... ale chyba takich jednodniowych przyjaciół...&lt;br&gt;
- ... nooo... w zależności od kondycji...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- O! Ville-Saint-Jacques... ach nic takiego... kościół.&lt;br&gt;

- w Montegrie, możemy tak powiedzieć, powstała komunistyczna partia Chin... zarodek... ooo tak nazwijmy to, może nie partia ale zarodek...&lt;br&gt;
- ... in vitro...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... a tu mamy pod drodze jeszcze jakiś ładny zameczek... Chateau Saint-Ange... Świętego Anioła... nooo... taki powiedziałbym że już dzisiaj widzieliśmy ładniejsze... prawda Tomku... i ładniej położone... ten jakiś taki ściśnięty... już nawet ci nie proponuję żebyś tu zamieszkał...&lt;br&gt;
- ... ale zobacz, przy takim wzgórku... ja mogę tutaj zamieszkać... bo tu się coś dzieje... nie ma takiego płaskiego terenu... ten park jest taki tutaj powyżej bardziej dziki... ale chyba nieco opuszczony jest...&lt;br&gt;
- ... myślisz?&lt;br&gt;
- ... taka długa oficyna... bardzo mi się podoba...&lt;br&gt;
- ... tak? Mógłbyś tutaj zamieszkać?&lt;br&gt;
- ... tak... natychmiast się przenoszę...&lt;br&gt;
- ... z całym swoim dorobkiem...&lt;br&gt;
- ... tak... i z Rumorenem i z Lalą i z Rudym Kazikiem, który czeka pod bramą...&lt;br&gt;
- ... he he he... Rudy Kazik to jest, proszę państwa, ostatni nabytek Tomka&lt;br&gt;
- ... nabytek... ja go nie nabyłem... sam przyszedł...&lt;br&gt;
- ... to jest trzeci piesek... on jest bardzo sympatyczny...&lt;br&gt;
- ... wstaję rano... patrze... jest piesek...&lt;br&gt;
- ... no to go wziąłeś... masz rację...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mamy ostatnią przerwę... ja mam zawsze ochotę powiedzieć: handlową... reklamową.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jak się szybko jedzie to się szybciej jedzie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Człowiek tablica jest bardzo efektowny w tym roku... a nie tylko pani doktor...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ze zdziwieniem stwierdziliśmy że człowiek tablica zmienił płeć.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... pani tablica nie jest sędzią?&lt;br&gt;
- ... no niekoniecznie...&lt;br&gt;
- ... a to jest pan czy pani?
- ... a ty szukasz...  a ty byś chciał wiedzieć jakie imię m ata pani z tablicą?&lt;br&gt;
- ... taaak...&lt;br&gt;
- ... ano to ja już znalazłem...&lt;br&gt;
- ... gdzie?&lt;br&gt;
- ... Sandrine Bocheau...&lt;br&gt;
- ... pokaż...&lt;br&gt;
- ... ci którzy zajmują się czasem, czyli pokazują różnice czasowe... Sandrine Bocheau...&lt;br&gt;
- ... ale wydaje mi się, że to są osoby które na mecie mierzą czas...&lt;br&gt;
- ... taaa... myślisz?&lt;br&gt;
- ... nooo ale ustalmy że to jest pani...&lt;br&gt;
- ... Sandrine...&lt;br&gt;
- ... Sandrine... przecież nic nam to nie zmienia...&lt;br&gt;
- ... ja nawet już ją widziałem.. ona stała na lotnej premii... co ty nie zoczyłeś...&lt;br&gt;
- ... aaa... zauważyłeś i nic mi nie powiedziałeś...&lt;br&gt;
- ... taaak.... bo ty się zajmowałeś w tym czasie panią doktór...&lt;br&gt;
- ... nie nie... chyba zabytkami jednak...&lt;br&gt;
- ... ha ha ha.. to mniej więcej to samo... ha ha ha...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... bardzo szybko nam realizator to pokazał... podejrzewam że jest w zmowie z kolarzami... bo wszystko doskonale wiedział...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... słynne są pralinki z Mantegrie... (pralinki - czekoladki nadziewane masą kremową)&lt;br&gt;
- ... a myślałem że pralinki to wiesz co to jest... tak sobie teraz pomyślałem...&lt;br&gt;
- ... no praliny...&lt;br&gt;
- ... wiesz co to są pralinki? To są najstarsze linki internetowe...&lt;br&gt;
- ... hi hi hi... po tylu godzinach transmisji... to już mogą różne...&lt;br&gt;
- ... no jak byś nazwał takie linki, które w swoim komputerze masz już od dawien dawna?&lt;br&gt;
- ... starolinki...&lt;br&gt;
- ... nie no, pralinki...&lt;br&gt;
- ... ale starolinki też mogły by być...&lt;br&gt;

- ... ale ci co w prawo jadą to dużo tracą... (peleton rozjeżdża się na rondzie w dwie strony)&lt;br&gt;
- ... dlatego Napieralski zdobył  13%...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Strasznie się wzruszyłem Cavendishem&lt;br&gt;
- Już lubimy Cavendisha.&lt;br&gt;
- Tak!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-2751996652575101629?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/2751996652575101629'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/2751996652575101629'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_08.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-687933850568317432</id><published>2010-07-07T17:31:00.006+02:00</published><updated>2011-07-06T16:19:55.065+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 04'/><title type='text'></title><content type='html'>- Ja to bym się źle psychicznie czuł w tej łyżce. (kibice siedzą na spychaczu)&lt;br&gt;

- ... i dalej ma tego anioła stróża... widzą państwo... nawet się Cancellara ogląda i patrzy czy Andy jedzie mu na kółku... tak jest... będzie takim mężem opatrznościowym Schlecka... na tych płaskich etapach... może nawet na takich pół-górkach...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tu bardzo ładny zauważyłem kątem oka pałacyk... chciałem żeby nam go realizator pokazał...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... nawet mam tam dla ciebie taki... ładną część tego zameczku bym przeznaczył na twoje mieszkanie tam... w ogóle jesteś nie zainteresowany...&lt;br&gt;
- ... całą część?&lt;br&gt;
- ... nie no... taką część...&lt;br&gt;
- ... zaskoczyłeś mnie...&lt;br&gt;
- ... aż tak dużo nie będę tam...&lt;br&gt;
- ... gdyby te wszystkie twoje propozycje spełniały się... to w każdym rejonie Francji miałbym gdzieś swój pokoik... albo wieżyczkę...&lt;br&gt;
- ... w zameczku... chciałbyś.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jest małe zamieszania... na trasie...&lt;br&gt;
- ... co się stało?&lt;br&gt;
- ... wynikające z postoju siusianie większości kolarzy...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tu jakieś zamieszanie na zapleczu tych prowadzących zawodników.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... nie miałem szczęścia i nic nie wygrałem w toto-lotka...&lt;br&gt;
- A grałeś?&lt;br&gt;
- Nie.&lt;br&gt;
- ... he he he... no to... nie mogę z tobą rozmawiać... jak nie grałeś...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Klasyfikacja generalna nie drgnęła.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Słyszymy nieudolną wersję angielską tłumacza, który w niczym nam nie pomaga, bo nic nie tłumaczy.&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-687933850568317432?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/687933850568317432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/687933850568317432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_07.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-6888767607943182691</id><published>2010-07-06T15:04:00.007+02:00</published><updated>2011-07-06T16:20:10.784+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 03'/><title type='text'></title><content type='html'>- Jest tendencja taka że wszystko co niedobre to się zrzuca na organizatorów.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Taka cisza przed burzą chyba...&lt;br&gt;
- U nas w studio?&lt;br&gt;
- Na trasie.&lt;br&gt;
- Aaaaa... na trasie...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... tak wygląda lista strat, potłuczeń, komunikat medyczny z wczorajszego etapu...
- Czy dostałeś te informacje bezpośrednio od pani doktór? Czy nie? Czy miałeś jakieś inne źródła?&lt;br&gt;
- Rozgorzała dyskusja... ale ja... tutaj widziałem że gdzieś była dyskusja... czy doktór można mówić... czy się powinno mówić - doktor... Młodym ludziom wyjaśniam że "doktór" to jest powiedzenie potoczne, bo to jest w zasadzie lekarz, a nie jest tytuł naukowy, ale właśnie w powiedzeniu potocznym "doktór"... i to się pisze przez "ó kreskowane" i jest "ó".. czyli "pan doktór"...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A jak jesteśmy przy języku polskim, to jestem załamany, bo akurat jadąc tutaj, słyszałem w radiu jak przemawia przewodniczący komisji wyborczej, który nie umie mówić po polsku... i to jest wielki dramat... Przemawia publicznie, wszyscy go słuchają, nikt mu nie... już mu chyba bodajże redaktor Miecugow podpowiedział, że nie mówi się "Komorowski Jan Maria", bo Komorowski nie jest Węgrem, ani Kaczyński... yyy... Jarosław Aleksander... tylko się mówi "Jarosław Aleksander Kaczyński"... ale nie mówi się "procenta" proszę pana... może ktoś przekaże panu przewodniczącemu... nie mówi się "w roku dwutysięcznym dziesiątym" który powtarza 58 tysięcy razy... tylko "w dwa tysiące dziesiątym"... dwutysięczny był tylko dwa zero zero zero...&lt;br&gt;
- ... he he he... ale co się tak strasznie tym pobudziłeś?&lt;br&gt;
- ... no bo to jest w radiu, a później ludzie to powtarzają...&lt;br&gt;
- ... ale nie dokuczaj panu przewodniczącemu...&lt;br&gt;
- ... no dramat...&lt;br&gt;
- ... był bardzo zaaferowany.... nie... ja bym nie był taki strasznie...&lt;br&gt;
- ... i jeszcze "osiem miliona" mówił "głosów"...&lt;br&gt;
- ... oj...&lt;br&gt;
- ... jakoś nie podpadł mi... znaczy podpadł...&lt;br&gt;
- .... he he he... ale ja nie wiem czy masz... ja bym się tak nie tego... ja bardziej do Cancellary się czepiam...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mógłby się ten wyścig nazywać...&lt;br&gt;
- Dookoła Voigta?&lt;br&gt;
- Nieee... dookoła Francji i okolic.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Chateau de Beleii... w wolnym tłumaczeniu to jest to "pałac pięknego oka"... no rzeczywiście oko jest piękne, które spoczywa na tych wspaniałych murach... zwodzony pałac... o... tutaj się można zamknąć i nikt nie do... nie do... och... może dopłynąć dopłynie... ale pięknie to położony jest rzeczywiście... Tomek wyszedł na chwilę, więc nie mogę mu zaproponować... yyy... mieszkania w którymś z tych skrzydeł... w tym... yyyy... zameczku... czy pałacu właściwie... oho... a tu kraksa, proszę! Z takiego pięknego obrazka znów kraksa... no nie jest mokro... nic się nie dzieje... nie ma wiatru... wystarczy, proszę państwa... chwila nieuwagi...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... och jakie piękne... Chateau de Moulbaix... nic nie powiem państwu poz nazwą, przepraszam bardzo, ale nie jestem z Belgią za pan brat... państwo zresztą tez już coraz mniej... ale patrz... na przykład ładne są te wieże okrągłe... w której wieży byś zamieszkał na pewno... tej o tutaj...&lt;br&gt;
- Dlaczego w tej?&lt;br&gt;
- ... no botu jest ładny widok...&lt;br&gt;
- ... nie powiedział bym...&lt;br&gt;
- ... na drugą... hi hi hi... drugą wieżę... Nie lubisz jak ci proponuję zamieszkanie... o! w tej takiej na której są... jest winorośl... zobacz Tomku... widzisz tutaj... to jest winorośl...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... te krowy nie są kompletnie zainteresowane... no może jedna... ta z prawej druga się zainteresowała...&lt;br&gt;
- ... ale mogła się zainteresować zespołem Milram, który przecież jest związany z mlekiem...&lt;br&gt;
- ... taaak... ale to myślisz, że ona się chciała napić mleka...&lt;br&gt;
- ... a co pije krowa?&lt;br&gt;
- ... mleko... he he he...&lt;br&gt;
- ... a nie wodę?&lt;br&gt;
- ... nie... ja pamiętam, jak byłem małym chłopcem i na wieś jeździłem na wakacje... na część wakacji... to cielaczkom dawano mleko...&lt;br&gt;
- ... no jak to dzieciom...&lt;br&gt;
- ... no właśnie...&lt;br&gt;
- ... jak byleś mały, też na pewno dostawałeś mleko...&lt;br&gt;

- A po czym poznałeś że jesteśmy już we Francji?&lt;br&gt;
- A bo już tak widziałem... mam takie oko...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... to jest człowiek z obstawy Contadora najbliższej...&lt;br&gt;
- Czy ty chciałbyś być w obstawie Contadora?&lt;br&gt;
- Nie.&lt;br&gt;
- A Armstronga?&lt;br&gt;
- Nnnnie.&lt;br&gt;
- A Chavanela?&lt;br&gt;
- Nie. Chavanela zdecydowanie...&lt;br&gt;
- ... he he he... a dlaczego? A mnie się podoba Chavanel... zobacz, po takim upadku... on ma te dzieciaki... ładnie o nich mówił... super... Wczoraj ześmy się zastanawiali Tomku... a ja mam całą listę dzisiaj...&lt;br&gt;
- ... dzieci?&lt;br&gt;
- ... nie, kolarzy francuskich, którzy jechali w żółtej koszulce...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ja bym po krowach poznał. Czy to francuskie czy belgijskie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Już połowa została przetestowana.&lt;br&gt;
- Przebrukowana...&lt;br&gt;
- Tak, uprzykrzono im życie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... teraz właściciele też budują domki, dla swoich pracowników?&lt;br&gt;
- Chyba też.. czasami... jak zostaniesz moim pracownikiem, to zbuduję ci domek... nieduży...&lt;br&gt;
- ... aaa.. takie pałace tu mamy... zamki oglądamy... i tam sobie dzielimy... kompletnie dowolnie dzielimy sobie te miejsca w których chcielibyśmy mieszkać...&lt;br&gt;
- ...wirtualnie...&lt;br&gt;
- ... wirtualnie...&lt;br&gt;
- ... zawsze można sobie podzielić...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wyjeżdżają zza chałupy i już wszystko się zmienia...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Thor Hushovd jest wśród zawodników się posuwających...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Teraz będzie ciekawie. Teraz trzeba zaparzyć sobie herbatę i usiąść wygodnie w fotelu.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Nie będzie dzisiaj litości na tym etapie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Na motocyklach powinni jechać tacy z rowerami na plecach&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ciężko jechać w takim kurzu. Potem ich w ogóle nie poznamy na mecie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wczoraj miał szczęście, dzisiaj ma pecha.&lt;br&gt;
- Taki jest kolarstwo. Przez to jest piękne.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Cancellara nie popuści dzisiaj chyba.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Dochodzi do grupy Pettaciego.&lt;br&gt;
- Ale zobacz: dochodzi. To jednak jest w dużym gazie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Armstrong jednak jest w dużym gazie. Sam dochodzi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Czy tutaj wypatrzymy kogoś miłego dla naszego oka? Myślę o Sylwestrze...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- W geście king konga zameldował się na mecie.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- A tutaj rzut oka na... yyyy...&lt;br&gt;
- ... okolicę.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Po takim etapie ja bardzo lubię mieć wyniki w ręku.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- To fajny kolarz jest ten Thor Huschovd.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-6888767607943182691?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/6888767607943182691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/6888767607943182691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_3281.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-1826526417304184245</id><published>2010-07-05T15:01:00.006+02:00</published><updated>2011-07-06T16:37:39.083+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 02'/><title type='text'></title><content type='html'>- ... z racji tego, że będzie jednak takim mężem opatrznościowym Ivana Basso, to też ma troszeczkę... (o Sylwku Szmycie)&lt;br&gt;
- .... nooo nie wiadomo czy musi być takim mężem...&lt;br&gt;
- ... myślisz?&lt;br&gt;
- Taaa... może być raczej żoną...&lt;br&gt;
- ... aaaa.... oooo... pierwszą damą?&lt;br&gt;
- Pierwszą damę już mamy... były obawy, że nie będziemy mieć... ale jednak okazał się że jest - pani Anna.&lt;br&gt;
- A już nie ma już ciszy wyborczej?&lt;br&gt;
- Nie ma już, już jest głośność wyborcza teraz. Możemy walić od rana do wieczora...
- ... hehehehe...&lt;br&gt;
- ... co tylko chcemy.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... już mamy za nami... to czym denerwowaliśmy się, proszę państwa, przez ostatnie parę dni... (o wyborach prezydenckich)&lt;br&gt;
- ... czy nas denerwowano.. czasami...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Komuś ciepło jest... (zawodnik zdejmuje koszulkę)&lt;br&gt;
- Pettacciemu.&lt;br&gt;
- A dlaczego?&lt;br&gt;
- Bo zrobiło się cieplej. Ach, jakie ma ruchy takie zdecydowane...&lt;br&gt;
- Ale zobacz... myślisz, że to tak łatwo, na rowerze... wiesz ilu by się wywróciło... no patrz, jak to jest niełatwo wcale... teraz zamek ma jeszcze... teraz nogami będzie kierował... o nieee.... nie nałoży tej koszulki... a jak zgubi teraz?&lt;br&gt;
- ... to będzie jechał w podkoszulku... i będzie wyglądał jak majster na budowie...&lt;br&gt;
- Patrz, kanapki zgubił!&lt;br&gt;
- Kto?&lt;br&gt;
- No Pettacciemu, o mało co kanapki nie wypadły...&lt;br&gt;
- ... a z czym miał te kanapki?&lt;br&gt;
- ... znaczy te batoniki...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ty patrzysz co ja robię.... hehehehe... a ja szukam takiej informacji, którą sobie przygotowałem, żeby cię zaskoczyć... wszystko miałem tam o Pettaccim... no i wreszcie znalazłem!&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- W Polsce, w języku potocznym już powiedzenie "do spa" to znaczy że jedziemy co najmniej na basen...&lt;br&gt;
- O patrz, jakie piękne maki! To jest piękne... o tu bardzo... bardzo piękne ujęcie...&lt;br&gt;
- To jest dla ciebie spa...&lt;br&gt;
- ...to jest spa właśnie... nie tylko dla mnie... to dla wszystkich państwa takie maki...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ... tam zaczęli do tych wód przyjeżdżać ludzie...&lt;br&gt;
- Jak to: ludzie? Tam przyjeżdżał i car i królowie...&lt;br&gt;
- A to nie ludź?&lt;br&gt;
- ... hehehe... no ludź.... ludź...&lt;br&gt;
- Może i nasz prezydent się wybierze do spa, żeby odpocząć po trudach kampanii prezydenckiej... czy myślisz, że zaraz weźmie się do podpisywania wszelakich ustaw?&lt;br&gt;
- Myślę, że może zrobić dwie rzeczy...&lt;br&gt;
- ... na raz...&lt;br&gt;
- ... tak... na raz...&lt;br&gt;
- ... zabierze ze sobą do spa wszystkie ustawy...&lt;br&gt;
- ... i będzie wszystko podpisywał...&lt;br&gt;
- .... i podda wszystko hydroterapii...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Chateau d'Abee... ładne, proszę państwa, bardzo... czyli można by to dowolnie przetłumaczyć: zameczek księdza... Ja bym ciebie umieścił... gdzie byś chciał mieszkać? O tu! bym cię chętnie widział... żebyś tutaj mieszkał...&lt;br&gt;
- ... w administracyjnym takim domku...&lt;br&gt;
- ... hehehe... koło tych budowli gospodarczych...&lt;br&gt;
- ... a ja bym ciebie umieścił na tej wierzy z tym hełmem... i zamurowałbym schody...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Tam jest tyle tych Chateau, że to nie można mieć dokładnych wieści, zwłaszcza, że nie rozpieszczają nas organizatorzy...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Patrz! Tu krówki się zebrały i one oczekują...&lt;br&gt;
- ... na przemarsz...&lt;br&gt;
- ... na jakieś decydujące rozstrzygniecie... ale niestety... nie zorientowały się ze to już koniec tego wyścigu...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Wiesz o czym pisze Philip Brunell? O tym o czym ty już wczoraj mówiłeś...&lt;br&gt;
- Taaak?!&lt;br&gt;
- Częściowo... częściowo... już tak się bardzo nie ciesz...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Zobacz ilu kibiców mają kolarze... ale one niedużo trawki tam mają... (stado krów)
- ... ubrane w koszulki Cervelo.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Brunell znów poszedł sobie troszkę pogrzebać obok Bjaerne Rjisa.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ja mam tylko apel, żeby nie mówić, że te rowery są skanowane, tylko żeby mówić że są prześwietlane... bo to bardziej po polsku...&lt;br&gt;
- Ja cie w ogóle nie słyszę.&lt;br&gt;
- Bo grzebiąc tutaj, mnie wyciszyłeś, mój drogi.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Jak byś jednym słowem określił takiego co nie potrafi skręcać?&lt;br&gt;
- Nieskręt.&lt;br&gt;
- Prostolinijny.&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Przewracają się jak muchy.&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-1826526417304184245?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/1826526417304184245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/1826526417304184245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_05.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-7879425640445046897</id><published>2010-07-04T14:58:00.006+02:00</published><updated>2011-07-06T16:32:12.273+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 01'/><title type='text'></title><content type='html'>- Oooo jest ten biedny piesek... ale on się tam przestraszył... bidula... (pies wbiegł miedzy kolarzy)&lt;br&gt;
(...)&lt;br&gt;
- Prosimy trzymać pieski, dla ich dobra i rzecz jasna dla dobra kolarzy... no bo piesek już się z tego gąszczu rowerów i nóg... trudno mu się będzie wydostać... miejmy nadzieję, ze się nic pieskowi nie stało...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Ja tu zaobserwowałem jedną rzecz: że pani doktór...&lt;br&gt;
- ... no ja też to zauważyłem...&lt;br&gt;
- ... że bardzo chętnie kolarze do nie podjeżdżają... z różnymi dolegliwościami...&lt;br&gt;
- ... ale... a ja zauważyłem jedna rzecz, dość ciekawą, teraz prawie nieobecną... że ona zmywając krew z kolana Rocha nie maiła założonej rękawiczki...&lt;br&gt;
- Ooooo to już jesteś.... no nieeee no Tomek...&lt;br&gt;
- Co?&lt;br&gt;
- ... no zwracasz uwagę na takie jakieś... że rękawiczki nie miała... ale może miała umyte ręce dokładnie...&lt;br&gt;
- ... ale nie ... to ona może się... obawiać...&lt;br&gt;
- ... aaaa... ona... no taaak...&lt;br&gt;
- ... sędziowie bokserscy już maja rękawiczki...&lt;br&gt;
- ... no dobrze... pani doktór zaaferowana... tu ją pokazują bez przerwy w telewizji...&lt;br&gt;
- ... nie podoba ci się moja uwaga?&lt;br&gt;
- Nieee... bo mi się pani doktór podobała... jak ci kolarze do niej przyjeżdżają... każdy z jakimś... tu ma coś odrapane na łokciu... tu na kolanie...&lt;br&gt;
- ... jakbyś uczestniczył w wyścigu Tour de France to też byś się udał z jakimś bólem do pani doktór?&lt;br&gt;
- Hehehehe... no nie wiem... ale słuchaj... miła pani...&lt;br&gt;
- ... na przykład mógłby ci się zadrzeć paznokieć... i wtedy byś się udał...&lt;br&gt;
- ... tak i wtedy bym się udał oczywiście, bo to jest bardzo nieprzyjemne...&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Muszę ci znowu przerwać...&lt;br&gt;
- Tak? Bo co się stało?&lt;br&gt;
- Armstrong wyraźnie jest zaprzyjaźniony z panią doktór...&lt;br&gt;
- Kto? Armstrong?&lt;br&gt;
- Tak. Przejeżdżał obok niej i bardzo ją serdecznie pozdrawiał.&lt;br&gt;
- No widzisz... nie tylko ja zwróciłem uwagę na panią doktór... ale również wszyscy kolarze zwracają uwagę... Myślisz, że to jest pierwszy wyścig pani doktór? Bo tak wszyscy się zainteresowali, że chyba jej do tej pory nie widzieli...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Mogę ci znowu wejść w słowo?&lt;br&gt;
- Taaa... hehehe... ale jak będziesz ciągle, to ja nie skończę...&lt;br&gt;
- Bo jest piękna... piękne nawiązanie.... bo wczoraj powiedziałeś, że Armstrong ma coś z narcyza...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- ...z dobrych źródeł wiem, ze redaktor Wyrzykowski stawia dzisiaj na Cavendisha... a ja zawsze będąc w opozycji do redaktora K.W. postawiłem na Tylera Farrara...&lt;br&gt;
- Eeeee... możesz wygrać, bo ty masz jednak jakiś... czujesz to wszystko, już dokładnie, przynajmniej podczas pierwszych dwóch etapów, bo później to się wyrównuje, tak jak było podczas konkursu prognostyków, który wygrałem z tobą...&lt;br&gt;
- ... o błysk szprychy...&lt;br&gt;
- ... o błysk szprychy - to prawda...&lt;br&gt;
- ... tak i tak, nagrody nie skonsumowałeś...&lt;br&gt;
- ... hehehe... na razie nie... mam kłopoty...&lt;br&gt;
- ... masz pewne trudności z konsumpcją...&lt;br&gt;&lt;br&gt;

- Hiszpanie nie zawodzą... będą mistrzami świata w związku z powyższym.&lt;br&gt;
- Podczas mistrzostw świata nie ocenia się ładnej gry tylko skuteczność.&lt;br&gt;
- Eeeeee...&lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-7879425640445046897?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/7879425640445046897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/7879425640445046897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_18.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477731908049751249.post-5118725752980568398</id><published>2010-07-03T14:57:00.006+02:00</published><updated>2011-07-06T15:36:16.803+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='etap 00'/><title type='text'></title><content type='html'>Niestety brak komentarzy z etapów 00 (prolog)... 
&lt;br&gt;&lt;br&gt;
Jeśli posiadasz jakieś ciekawe cytaty z tych etapów, lub dysponujesz nagraniem transmisji, proszę o kontakt: velo-man[BEZ@SPAMU]gazeta[KROPKA]pl
&lt;br&gt;&lt;br&gt;

&lt;script type="text/javascript"&gt;&lt;!--
google_ad_client = "ca-pub-0727384214448728";
/* tdf-2010 */
google_ad_slot = "5499237383";
google_ad_width = 336;
google_ad_height = 280;
//--&gt;
&lt;/script&gt;
&lt;script type="text/javascript"
src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js"&gt;
&lt;/script&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477731908049751249-5118725752980568398?l=tdf-2010.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tdf-2010.blogspot.com/feeds/5118725752980568398/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_600.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/5118725752980568398'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477731908049751249/posts/default/5118725752980568398'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tdf-2010.blogspot.com/2010/07/blog-post_600.html' title=''/><author><name>litespeed</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16581094508166670830</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
